Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Posiadamy pole przy drodze polnej, przelotowej ale głównie dojazdowej do działek, po obfitych deszczach droga została strasznie zmasakrowana (samochody ciężarowe oraz ciągniki z ładunkami), kierowcy osobówek widząc to zaczynają jeździć po obsianym gruncie rolnym...

Czy ktoś z Was ma podobny problem ?Jak sobie z tym radzicie?Do kogo zwracacie się po odszkodowania jeżeli takowe się należą?

Opublikowano

U mnie jest to samo, dziura goni dziurę na drodze polnej a samochody coraz bardziej zjezdzają na pole... a raz to nawet sobie drogę na moim polu zrobiły i od tego czasu jak orze to bruzdę rypie od strony drogi i jest spokój :wacko: Bo kto Ci odszkodowanie da, musiał byś każdego delikwenta z osobna ścigać, który przejedzie po twoim polu... A jak masz już posiane to poustawiaj jakieś znacznej wielkości kamienie co kilka metrów, które usuniesz przed żniwami... chyba że strasznie długie to pole wzdłuż drogi jest to nie wiem co poradzić:/

Opublikowano
U mnie jest to samo, dziura goni dziurę na drodze polnej a samochody coraz bardziej zjezdzają na pole... a raz to nawet sobie drogę na moim polu zrobiły i od tego czasu jak orze to bruzdę rypie od strony drogi i jest spokój :) Bo kto Ci odszkodowanie da, musiał byś każdego delikwenta z osobna ścigać, który przejedzie po twoim polu... A jak masz już posiane to poustawiaj jakieś znacznej wielkości kamienie co kilka metrów, które usuniesz przed żniwami... chyba że strasznie długie to pole wzdłuż drogi jest to nie wiem co poradzić:/

wodzu u mnie identycznie bylo i tez sie tak orze normalnie pobocze zostawiamy (by osobowka mozna bylo sie wyminac, albo zima nie wpasc jak jest pod sniegiem) i pozniej ile pronar poradzi:) ale sa u sa tacy ktorzy nie zostawiaja pobocza i wtery jak wpadniesz....

Opublikowano

U nas tez w jednym miejscu są takie problemy ale to jest akurat polna gdzie samochody mało jeżdżą wiec sie robi bruzdę a na drodze sie wysypie troch łupku ale to już z gmina przeważnie tą drogę zrobi.

Opublikowano

Też miałem podobny problem. Tylko to była piaszczysta droga. Samochody,żeby ominąć dziurę wjeżdżały w pole... Jak zauważyłem że już niezłe zakole wyjeździły to wracając z pola przejechałem kilka razy po tej dziurze agregatem uprawowym i od tej pory jeżdżą po drodze a nie polu.

Opublikowano
a brony do góry zębami-dobry sposób? u nas gość tak zrobił no i jeden przejechał ciągnikiem dwa koła do wyrzucenia. więcej już nikt nie jeźdźił

 

 

No ja kiedys tez chciałem sobie ciagnikiem troche droge skrócic i własnie na takie brony wjechałem. Ale tylko jedna przednią opone przebiłem. Ale byłem tak wkurzony ze wszystkie te brony wrzuciłem na przyczepe i pojechałem. Raptem straciłem jedna opone a zarobiłem 7 sztuk bron cięzkich :wacko: .

Opublikowano

u mnie tez często ciągnikami przez łąke przejeżdżają bo tak to by musieli dobre 2km jechac. żeby chociaz jedzili jednym śladem to jeszczew miare ale każdy przejeżdża w innym miejscu i łąka jest stratowana.

Opublikowano
wodzu u mnie identycznie bylo i tez sie tak orze normalnie pobocze zostawiamy (by osobowka mozna bylo sie wyminac, albo zima nie wpasc jak jest pod sniegiem) i pozniej ile pronar poradzi:) ale sa u sa tacy ktorzy nie zostawiaja pobocza i wtery jak wpadniesz....

 

u nas aż takie wąskie polne drogi nie są(niektóre 6-8m maja w praktyce, a teoretycznie nawet do 12m), ale dla niektórych to za mało... a zanim gmina zrobi z nimi porządek po zimie to każdy kombinuje jak by tu jechać żeby dziury minąć, skoro takie piękne równe pole obok.

Opublikowano

Koło pola to najlepiej bruzdę głęboką zrobić i nikt nie wjedzie :wacko: . A na łące też u nas sobie drogę robią. Najlepiej pręty od grabiarki naostrzyć i w deske wbić w obydwie strony pod kontem. I od spodu przybić jeszcze jedną deskę żeby pręty się przez przypadek w ziemię nie cofneły. Efekt murowany. Jak ciągnikiem najedzie to tyklo sobie oponę przebije. Ale jak się w koło od samochodu wbiją to całe nadkole przy samochodzie się trochę zniszczy :P

Opublikowano

tez mam taki problem wiec najlepiej bruzde i kamienie poukladac duze. a pare lat temu to mi przez lake gosciu jezdzil ciagnikiem i wyrznal koleiny caly czas tamtedy jezdzil ojciec mi opowiadal ze dziadek sie wkurzyl i wykowal dziure wsadzil deske z gwozdzmi i przykryl to trawa od tego czasu juz mu nikt po lace nie jezdzil :wacko:

Opublikowano

Po moich polach nie jeżdżą bo są niżej niż droga, ale jak woziłem obornik gminną drogą była tak fatalna że c360 jechałem na 2 biegu, w jednym miejscu to tragedia, się wkurzyłem zacząłem wjeżdżać w pole do sąsiada, jak zauważył, wyleciał z mordą, zaczął się drzeć a ja spokojnie kazałem mu zmierzyć drogę, wyszło ok. 6m, po tym kazałem mu sprawdzić ile ma w mapach(wiem że ma 9m w mapach to wiedziałem jak gadać). Jak mu powiedziałem że w mapach jest 9m to od razu poszedł do domu. Co najlepsze na drugi dzień jak zaczął wozić od siebie obornik to moim śladem jeździł, poza tym kolo przejeżdża przez moją łąkę żeby na swoją wjechać, zawsze innym śladem,

Opublikowano
a ja spokojnie kazałem mu zmierzyć drogę, wyszło ok. 6m, po tym kazałem mu sprawdzić ile ma w mapach(wiem że ma 9m w mapach to wiedziałem jak gadać). Jak mu powiedziałem że w mapach jest 9m to od razu poszedł do domu.

 

Też się tacy znajdą, tylko że ja jak uprawiam to już te 0,5 m mojego pola przeznaczam im na drogę, żeby nikt mi tak jak versus nie odpowiedział, ale sądzę że jeżeli zostawiłbym 2 m to też by wjeżdżali, po pewnym czasie nawet taka droga się rozklekota...

Opublikowano

tez miałem taka sytuacjie, ale zrobiłem bruzde na ok 70cm, jak jeden zawisł i przyszedł do mnie zebym go wyciagnoł jak go popedziłem tak do tej port mam to z głowy...ale teraz juz jest asfalt a wiec juz problem sam sie rozwiazał

Opublikowano

u mnie na drodze gminnej 6m jak babka postawiła samochód i wysypała przyczepę ziemi to musiałem w pole wjechać , a jak wyjeżdża od siebie z bramy to te 6 m to dla niej za mało - po żniwach załatwie ją tak że jak wiedzie tw bruzde to dzwigiem będą musieli ją wyciągać - walne po samą rame to się może nauczy

Opublikowano

mi jak wjezdzali na pole to wyorałem bruzde że jak goścu wpadł samochodem to sie zawieśił ale po jakimś czasie gościu przyjechał i zaorał tą bruzde :wacko: i ojciec sie wkurzył i na drugi rok też taką bruzde wywalił i wtedy kiedy zaczeli jeżdzić to pojechalem do wuja(od niego dzirżawimi ye pole) i on znał tam ludzi i kiedyś przez przypadek kiedy byłem u niego to gośviu wjechał i zaczął orać ta bruzde to spisalem numery i na policję no i wtedy było po nim :P a na drugi rok było spokonie :P

Opublikowano

najlepszym, bo najprostrzym sposobem jest gleboka bruzda. u mnie wystarczy 30cm i samochodzikiem juz nie zjedzie :blink: dobrze, ze nie ma az tak duzego blota, bo dla ciagnika 30 cm jest pryszcz. tak samo pryszczem dla traktora jest to bloto. ciagnikeim napewno nie zjedzie, bo przejedzie przez srodek blotka.

Opublikowano

nam tez jezdzili po polu ale to jest polna droga wkurzyl sie wujek odwrocil brony i powsadzal w ziemie i zboze juz bylo na tyle wysokie ze nei bylo ich widac przysypal ziemia troche i ziomek wjechal na nie i zabral brony ;p i juz nie jezdza nam po polu ale na tej drodze zawsze ziomek spuszcza wiosna z pola wode ze wykopuje dziure przez cala szerokosc drogi i na glebokosc ok 1,5m i spuszcza wode z swojego pola na inne (nie nasze... te pole jest kolo naszego) i tak jest co roku

Opublikowano

u mnie na wiosne zawsze jest bajoro ale gdy juz obeschnie każdy sąsiad równa swój odcinek i w ten sposób droga do zimy jest super( taka sąsiedzka współpraca) a jak pewnego roku znalazł się gość co lubił jeżdizć po polach zamiast po równiej drodze to wykopaliśmy dołek i skończyło się jego rumakowanie :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez kingway
      Witam , u kolegi usługodawca robił usługę można powiedzieć nową maszyną i zawalił w taki jakby to powiedzieć wysoki murek , fundament - wysokość około 1 m  . Który nie był ani zarośnięty no był mega widoczny i no każdy go widział  i to też nie był na pierwszym przejezdzie tylko już parę razy go mijał . No i trochę sobie tam uszkodził . Oczywiście trochę to będzie kosztować naprawa . Kierowca twierdzi , że się zagapił . Mało tego jeszcze prawie skosiłby słup elektryczny ( widoczne obtarcie lakieru na słupie ) . I teraz ten właściciel maszyny niby ma te ubezpieczenie na maszynę , ale nie chce wziąć na swoje ubezpieczenie tego - nie wiem czemu .... I teraz wmawia temu koledze , żeby on winę wziął na siebie , że mu o tym nie powiedział i że to jest jakby jego wina . No ale to  nie był jakiś kamień mały tylko metrowe coś co widoczne jeszcze w dzień . Podejrzane to wszystko , kolega się trochę obawia bo to trochę no sami przyznajcie śmierdzi .... przyznać się do czegoś czego nie zrobiłeś ?  i nie chce mieć problemów tylko dlatego , że ktoś jest nieostrożny i wql ...  Druga sprawa to też mu mówię , że jak to wezmą to chyba z OC gospodarstwa to zniżki zaraz mu pójdą .... Co o tym myślicie ? 
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez ema
      Witam czy opłaca się założyć firmę usługową?? W jakich rodzajach usług najlepiej można zarobić?? Co o tym sądzicie?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Bizonekk
      Dzień dobry.
      Jestem posiadaczem przyczepy Autosan D46, w dowodzie mam przeznaczenie jako ciężarowa.  Byłem u Pani w starostwie, która powiedziała mi, aby zmienić przeznaczenie wystarczy opinia rzeczoznawcy oraz przegląd techniczny. Mile widziane również jest faktura,  od firmy która dokonała zmian konstrukcyjnych w przyczepie ( chociaż nie jest to konieczne ) Załatwiłem opinie rzeczoznawcy oraz fakturę o zmianach konstrukcyjnych, ale niestety obijam się o przegląd techniczny bo  diagnosta twierdzi, że nie można tego już tak zrobić. Gdy byłem ponownie w urzędzie, u tej Pani, powiedziała mi to samo co za pierwszym razem, i że diagnosta jest w błędzie.  I podobno można tak cały czas robić. Więc mam pytanie czy ktoś ostatnio może załatwiał taką sprawę? Bo nie ukrywam, że trochę już zgłupiałem i nie wiem kogo mam słuchać.  Może jest tutaj jakiś diagnosta który podpowie jak to w końcu jest ? 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v