Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Grzesiekclassic

Problem z Bobrami

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Mam problem z bobrami. Robią tamy przez które które obrywają się brzegi rowów i zabierają mi pole. Kopią nory pod polem które się zapadają przez które można przewrócić ciągnik.Jak macie jakieś pomysły to piszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zetor5340    1

burzyć!

 

ja jak sie zapadłem ciągnikiem którym stanąłem nad siecią tunelów bobrowych[ na torfie] przy rowie melioracyjnym to sobie poszły... nie wiem chyba im się nie chciało robić od nowa, a towarzystwa ludzi nie lubią... tame zburzyłem.

 

przeniosły się na ziemie niczyją i tam sobie kopią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


MECHANIZATOR    156

nie polecam burzenia tam - za to grozi 2 lata odsiadki

 

są to zwierzęta dość płochliwe więc najlepiej zastosować jakieś srodki odstraszające - stukające puszki butelki stracha na wróble możan ustawić (i spryskać dezodorantem ) po jakmś czasie powinny odpuscic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej2110    529

Bobry są pod ochrono. Ich tamy nie. Burzyć można ale nie można bobra "ustrzelić" (przynajmniej oficjalnie :mellow:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kobra89    66

Bobry to bardzo pracowite gadziny, sam widzialem jak smierdziel ciagnal kawal drzewa ze dla mnie jak uniesc by bylo.

 

Ja to proponuje najskuteczniejszy sposob na BOBERKI, czyli dwururka i zasadzic sie gdzies niedlaeko tamy i po klopocie.<oczywisie nielegalnie>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zetor5340    1

w moim przypadku było to pastwisko pod lasem wiec tam nikt nie sprawdzał czy są bobry bo to jest nasze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62
A z ciałami co byś zrobił ?

na czarnym rynku smalec z bobra to majątek :mellow: już jagienka z krzyżaków polowała na bobry, ale ubić to z 2rurki to też wyzwanie he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

versus    16

ehhh...skad ja znam ten problem :D Burzenie tam nic nie da, u mnie burzono tamę co rusz a one i tak w kółko odbudowywały, sąsiad zaproponował kiedys obwiązać wszystkie drzewa w okolicy workami(dużo ich nie było)-to z workami sobie poradziły, płoszenie(korkowce, puszki itp) nie pomogło, my odpuściliśmy, po prostu jeśli tama się robi zbyt duża to....troszkę maleje;p za jakiś czas skończy im się drzewo to się przeniosą :mellow:

A skurczybyki mocne są!kiedyś jednego widziałem jak ciagnął kloc jak dzwon!jak go spłoszyłem to razem z tatą kloca z łąki ściągnąć nie mogliśmy :lol: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja co rozwalę tamę odnowią ją w ciągu jednej nocy.Jeden pan ze wsi był w tej sprawie to kazali mu sprawę założyć ale pewnie ekolodzy by wygrali na . Na odcinku około 1 km jest 4 tamy w tym jedna przekraczająca długość 5 metrów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kobra89    66

Mowie Ci prosta sprawa znajdz zeremie i pod wieczor spal ich chate, poprostu beda musialy sie przebarac gdzies indziej alebo zdechna, No niestety taki amm poglad moze nie humanitarny ale cos trzeba robic, Bo naszym urzedasom zachcialo sie bobrów, bo wyginą, a one tu zaczely pokazywac co to znaczy gospodarka wodan. No niestety jedyny sposob to je zabic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zetor5340    1

ty myślisz że to drzewo nie wysycha nawet na wodzie? z wierzchu jest suche a jak się zajmie to z wierzchu to i reszta pójdzie bez problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

samczyk1991    82
Ja co rozwalę tamę odnowią ją w ciągu jednej nocy.Jeden pan ze wsi był w tej sprawie to kazali mu sprawę założyć ale pewnie ekolodzy by wygrali na . Na odcinku około 1 km jest 4 tamy w tym jedna przekraczająca długość 5 metrów

 

To bierz strzelbę , w krzaki i czekaj, ktoś mi ostatnio wkręcał ,że zajeb.sta jest kiełbasa z bobra :mellow:

Nikt Ci nie udowodni ,że ty go zabiłeś , n o chyba ,że masz sąsiadów podpierd.laczy :lol:

Albo zrób jakąś pułapkę, może łajza wlezie ale to mało prawdopodobne ,ale nawet gdyby się udało to co puźniej z delikwentem zrobić ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mowie Ci prosta sprawa znajdz zeremie i pod wieczor spal ich chate, poprostu beda musialy sie przebarac gdzies indziej alebo zdechna, No niestety taki amm poglad moze nie humanitarny ale cos trzeba robic, Bo naszym urzedasom zachcialo sie bobrów, bo wyginą, a one tu zaczely pokazywac co to znaczy gospodarka wodan. No niestety jedyny sposob to je zabic.

 

 

Dzięki za radę ale u nas bardzo dużo bobrów.Zapewne parę rodzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

A ja słyszałem że jedynym naturalnym wrogiem bobrów są wilki, jeśli populacja wilków w polsce się zwiększy tak automatycznie wyginą bobry, na wschodzie w rosji jest plaga wilków a bobry to wyjątek :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

versus    16

ja tam wolę mieć 20 bobrów przy łące niż jednego wilka w okolicy :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spróbuję z tymi puszkami dezodorantem, petardami. Kawał pola mi zabrały a nory co parę metrów.a Najgorzej że ja mam prawie wszystkie łąki nad rowami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

No więc tak - mamy tego pełno w okolicy (mówię o bobrach).

Rozwiązanie - "wstać rano ......" - najlepsza rada jaką usłyszałem.

Niszczenie żeremi - o kant 4 liter rozbić bo jedną zniszczysz a na tym samym cieku na drugi dzień postawią w innym miejscu.

Wysadzanie materiałem wybuchowym (tak tego też próbowano) nie działa no i ciężko jest wyrwać materiał wybuchowy teraz.

Stawiają to na ciekach (rowach, rzekach) - pewnie jakaś chemia by je wytruła ale to widać będzie bo inne zwierzęta padną poza tym to jest i karalne i łamie zasady dobrej praktyki.

 

Można zacząć walkę urzędową o przeniesienie do rezerwatu - długa sprawa a stworzenie wróci 70km na stare miejsce (sprawdzone bo przeniesiono bobry wszczepiając im nadajniki - wróciły do domku).

 

Ja bronić się będę tak - zbliżą sie do łąki to zbieram faktury za urwane błotniki, szyby lusterka i zakładam sprawę w sądzie dla "konserwatora przyrody" o zwrot kosztów uszkodzeń spowodowanych przez to co konserwator przyrody ma chronić, długa droga, marudna ale bobry nie tylko mnie będą bruździć ale też i urzędasom którzy będą musieli przyjeżdzać na sprawy w sądzie.

Poza tym te same faktury do UG i o umorzenie podatku oraz o zrobienie porządku bo nie mogę korzystać z nieruchomości za którą przecież płace podatek - nic się tam nie zdziała ale urzędników wkurzy łażenie kilkaset metrów po podmokłej łące aby zobaczyć żeremia - szczególnie kobitki w szpileczkach.

Później przeklasyfikowuje zalaną część gruntu na nieużytek i UG nie będzie zadowolone bo podatek od nieużytku każdy wie jaki jest.

 

Natomiast najlepsze rozwiązanie to "wstać rano ..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Dzwonimy do ABW-informujemy ich że o to tamto wystające ledwo nad wodą to kryjówka Talibów :mellow: i czekamy na efekty...

A tak poważnie to ja im taką strefę buforową utworzyłem-jeżeli siedzą tam spokojnie-nie reaguję-jeżeli zaś wychylają pyski to zaczynam się wkurzać i sięgam po argumenty siłowe-wojna totalna :lol:-łyżka podsiębierna i po kolei te ich tamy rozwalam-dwa,trzy dni i dają sobie na wstrzymanie i wycofują się na pozycje wyjściowe-żeby za pół roku spróbować na nowo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


darek1972    45

Jest jeden sposób na bobra ale nie w każdym przypadku da się go zastosować. Znam sytuację kiedy to pomogło i rodzina wyprowadziła się. Wyglądało to mniej więcej tak i daje się zastosować gdzie bóbr znacznie spiętrza wodę: Trzeba najpierw rozebrać tamę, potem na dnie rowu ułożyć rurę PE lub PCV o przekroju odpowiednim do ilości przepływającej wody. Rurę trzeba wypuścić w obie strony nawet na kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów i pozwolić odbudować tamę. Woda trochę się spiętrzy a potem ucieka przez rurę i jeśli oba końce rury są pod wodą to zwierz nie namierzy przecieku i jak głupi będzie uszczelniał tamę :mellow: . Brak odpowiedniego poziomu wody i odkryte wejscia do nor zrobią że rodzinka poszuka innego lokum. Najważniejsze to ułożenie rur, woda musi trochę się spiętrzyć. Może komuś ten pomysł się nada. Powodzenia w walce :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest jeden sposób na bobra ale nie w każdym przypadku da się go zastosować. Znam sytuację kiedy to pomogło i rodzina wyprowadziła się. Wyglądało to mniej więcej tak i daje się zastosować gdzie bóbr znacznie spiętrza wodę: Trzeba najpierw rozebrać tamę, potem na dnie rowu ułożyć rurę PE lub PCV o przekroju odpowiednim do ilości przepływającej wody. Rurę trzeba wypuścić w obie strony nawet na kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów i pozwolić odbudować tamę. Woda trochę się spiętrzy a potem ucieka przez rurę i jeśli oba końce rury są pod wodą to zwierz nie namierzy przecieku i jak głupi będzie uszczelniał tamę :mellow: . Brak odpowiedniego poziomu wody i odkryte wejscia do nor zrobią że rodzinka poszuka innego lokum. Najważniejsze to ułożenie rur, woda musi trochę się spiętrzyć. Może komuś ten pomysł się nada. Powodzenia w walce :lol:

 

Przeciąć to rurę w od początku do końca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez valeTudo
       Jak w temacie Bylo juz o ciagnikach, dziewczynach, chlopakach,alko  itp... teraz pora pochwalic sie jak dbacie o kondycje jakie sporty uprawiacie, zaczynam
      -SW
      -treningi interwalowe
      -silownia
    • Przez Kanuni5125
      A więc tak jak w temacie po prostu co lubicie jeść. Dla mnie najlepsze jedzenie to ziemniaki ze skwarkami i kwasem mmmm to jest najlepsze. A po jakiejś robocie lub nawet w trakcie dobrze jest coś przekąsić i wypić a tu najlepsza jest zasolona słonina z cebulą a jakby do tego na popitke trafiła by się jakaś ekologiczna to już wogóle jest super
×