Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
k0b

Problem z lochami

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
k0b    5

Witam. Mam problem z lochami, dwie pierwszy raz zostały za inseminowane i pierwszy raz się oprosiły, jedna miała 5 prosiaków wszystkie zdechły, ale nie dlatego że je zagniotła czy coś tylko nie chciała ich karmić, nie wiem czy nie miała pokarmu, czy może coś innego było przyczyną, dzisiaj oprosiła się druga ma 5 prosiaków, mało ale nie to jest problemem, niech je tylko odchowa i będzie ok jak na pierwszy raz, tylko to, że ma pokarm ale nie chce ich karmić, ojciec próbował siłą prosiaki przystawiać i nic prosiaki chcą pić, ale ona w ogóle nie chce ich karmić, jak tak dalej będzie to wszystkie pozdychają. Może ktoś z agrofotowiczów miał podobny problem, albo wie jak temu zaradzić. Proszę o pomoc.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

Ale co to dokładnie znaczy, że nie chce ich karmić? Jest agresywna i nie dopuszcza prosiąt, czy może nie karmi bo jest jeszcze w szoku porodowym. A ma wogóle pokarm?

Ja takich skrajnych sytuacji nie miałem ale słyszałem o takich przypadkach w których locha nie chciała przyjąć własnych prosiąt.

Poród jest dla lochy związany ze stresem i bólem i czesto reakcją na taką sytuację jest "agresja" u lochy. Czasami ta agresja jest skierowana też w stosunku do własnych prosiąt, ale to mija w kilka godzin po porodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
loyer986    1

Być może jest to stres tak jak napisał kolega, daj jej coś na uspokojenie(jedź do weterynarza coś Ci poradzi).

Albo daj jej oksytocynę, czasami nawet jeśli ma pokarm to pomaga.

Czasami niestety zdarzały się takie przypadki... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hmm znajomy kiedyś miał podobny problem, jego locha również nie chciała karmić prosiąt i była agresywna, lecz on był sam temu sobie winien ponieważ, na lochę wybrał on świnkę która była krzyżówką tzn od maciory PBZ kryta petraninem która mu się oprosiła i dała prosięta wziął ładną sztukę, lecz okazało się że ta sztuka dała mu w prawdzie 9 prosiąt ale ta locha nie była w ogóle zainteresowana odchowaniem tych prosiąt, a co najgorsza zjadła 5 prosiąt :) zapewne dlatego że nie miała genów matecznych, ale czasami taki przypadek zdarza się z powodu braku jakiś składników w paszy. Ale jeśli ty masz lochy PBZ lub innej rasy a nie żadną krzyżówkę to może to być właśnie szok poporodowy, lub właśnie brak jakiegoś składnika w paszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

dziękuje za odpowiedzi,

@jarekw pokarm ma, chyba nie jest to spowodowane szokiem poporodowym bo nie minęło po kilku godzinach w ogóle ich nie karmiła 2-3 dni i zdechły, agresywna w stosunku do prosiąt nie jest, ale ich nie dopuszcza i nie karmi

@loyer986 muszę się weterynarza zapytać i zobaczę wtedy,

@maverick1803 mam dokładnie taki sam przypadek wprawdzie locha nie zjadła swoich prosiaków, może i jest coś z tymi genami

nigdy jeszcze czegoś takiego nie miałem, dziękuje jeszcze raz za rady, trzeba coś zrobić bo szkoda prosiaków, wiem że były przypadki że rolnicy sami karmili prosiaki nawet z butelki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

Ta myśl z rasą jest też całkiem dobrym "tropem". Generalnie lochy PBZ są bardzo opiekuńcze i jeśli nie ma problemów przy samym porodzie to potem już takich problemów nie ma wcale.

Jak dobrze pamiętam kiedyś mieliśmy lochę, która była z krzyżówki, to potem były z nią podobne problemy, bo była po pierwsze agresywna w stosunku do prosiąt a po drugie zanim przyjęła prosiaki to trzeba było się dobrze nagimnastykować. Odkąd mamy lochy PBZ to wogóle zapomniałem o takich problemach. Jedynie zdarzają się problemy przy samym porodzie typu: zbyt słabe parcie, złe ukształtowanie kanału rodnego, zaklinowane prosiaki a wtedy to albo samemu coś radzimy albo wzywamy lekarza wet (zawsze ma większe doświadczenie przy trudnych porodach).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od tego jest to forum,więc nie masz za co dziękować :) nom jak ja będę potrzebował pomocy, to wy mi też pomożecie :) nom moja mama kiedyś też karmiła z butelki 7 prosiąt i wszystkie odchowała, tata je na straty liczył..., ale wszystkie odchowane i sprzedane były, a kasiorkę za nie oczywiście zgarnęła mama a nie fifty fifty ale tata i tak był zadowolony hyhy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

No poród przebiegał bez problemów, muszę się weterynarza dopytać powinien wiedzieć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

Jak kiedyś tata zostawił loszke co miała mięsnego dziadka pietraina (1/4 pietrain, 3/4pbz) to był z nią problem, nie była agresywna w stosunku do prosiąt, tyle, że do chlewika nie dała podejść, a o wchodzeniu nie było mowy, żeby kiełki prosiakom usunąć, to braliśmy jej prosiaki widłami , a i tak jak chwyciła widły to połamała, a i w szale jakiegoś prosiaka przygniotła, ale już jej nie ma, po 2 porodzie się nie poprawiło i poszła na kiełbasy

 

Ja bym szukał tropu "mięsnego" ta liczba prosiąt też po trochu na to wskazuje, no może parwowiroza, ale to nie tłumaczy słabego instynktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

No więc tak 3 prosiaki zdechły, maciora nadal wykazuje brak zainteresowania nimi, co więcej stała się bardzo agresywna nawet w stosunku prosiaków, szok poporodowy odpada, coś chyba z genami, ojciec spytał się weterynarza, hmm... ale ten za bardzo nie wiedział co jej jest, kazał założyć jakieś żarówki w zagrodzie, miało to pomóc coś prosiakom, ale nie wiem czemu ma to służyć to z maciorą jest coś nie tak a nie z prosiakami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

No i niestety pewnie tak będzie trzeba zrobić bo jak w następne porody u tych loch będą takie same no to lepiej je sprzedać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Apista    6

Niedawno 2 maciory mi się prosiły i były to ich pierwsze oproszenie.

Niestety młode maciorki zawsze są podatne na stres, a przy porodach starszych macior ich nie było aby się nieco oswoiły.

Tak więc jedna koło drugiej się niemal razem prosiły tyle że wszystkich prosiąt było około 30 sztuk ale z tego połowa pozdychała.

Byłem przy porodzie pierwszej to miała 16 sztuk a z tego 8 zostało. Poród zbyt wczesny bo dwójka prosiąt nawet nie wykazywała odruchów życia.

Podczas porodu prawie bez przerwy wstawała i z drugą chręczały jak najęte, a jak usłyszały pisk prosiąt to już wogóle. Coś usłyszą, zobaczą to szaleją, skaczą po klatce przydeptując prosięta. Miałem kiedyś klatki porodowe ale się nie sprawdziły, nawet w klatkach prosięta przyduszała. Łożysk było chyba 4 sztuki, choć wiem że z reguły są dwa, ale pamiętam że przez 2 dni były wybierane.

Sam się dziwiłem że tyle sztuk dały na pierwszy raz, karmienie było przeciętne bez intensywności. Rodzice mieszają pasze to wiem że na 100 kg paszy pójdzie jakieś 2 kg koncentratu.

Obecnie prosięta mają do 25kg/szt, są mocniejsze są słabsze ale nie ma typowo odstających od reszty. Maciory lekko się stresują ale w granicach normy.

Trzeba będzie pamiętać o tym aby w sąsiednich klatkach młode ze starymi maciorkami trzymać bo to później młode nie stresują się tak przy porodzie.

 

Miałem kiedyś maciorkę która już przed kryciem bez przerwy latała po klatce, stresowała się nie wiadomo czym, ale jednak była dopuszczona, a nie miała też kontaktu ze starymi maciorami. Przy porodzie miała 4-5 sztuk ale nie przyjmowała do siebie wcale. Więc pewien czas, dopóki prosięta nie urosną to siłą dopuszczaliśmy prosięta. Robiliśmy to w ten sposób że wiązaliśmy sznurem 2 boczne nogi, przekładaliśmy sznur pod maciorą i ciągnąc sznur przewracaliśmy ją na bok. I dopóki prosięta sie nie napiły to maciorze nie pozwalaliśmy wstać.

To jest dobry sposób nawet na agresywne maciory. Ale nie warto takie chodować, najlepiej na golonke...

Od czasu do czasu zdarzają się takie wariatki. Najlepszym sposobem to zapobieganie, starannie wybrać maciorkę ze stada iście wyselekcjonowaną.

 

Ta żarówka dla prosiąt to nic innego jak "kwoka". Prosięta muszą mieć ciepło aby zdrowo i szybko rosły. Prosięta które nie trzymają się grupy nawet śpiąc nie mają wielkich szans na przeżycie, dlatego tulą się do siebie podczas snu.

Pamiętać trzeba żeby ZAWSZE w pierwszym tygodniu ich życia je wykastrować, obcinać kiełki (zęby) i zaszczepić na żelazo. Część gospodarstw również zalicza tutaj obcinanie ogonków.

To najlepiej jest wykonać jednego dnia, mniej stresu dla prosiąt i macior jak również dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

Wiecie co ludzie krzyżowali świnie i zmarnowali świnie lekarz nie dawno mówił że 2-tyg przed porodem trzeba dawać antybiotyk(100zł) dla maciory, a w ogóle taka jakaś moja maciora zawsze po porodzie chora nic nie je to my ją zjemy hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

To jest prawdopodobnie MMA, trzeba kontrolować temperaturę ciała lochy po porodzie. MMA powoduje bezmlecznośc, locha nie chce jeść, słabo karmi prosięta. Jeśli do tego dochodzi podwyższona temperatura to prawie na pewno jest MMA. Na kilka dni przed porodem locha powinna dostać paszę z dużą zawartością włókna oraz mieć stały dostęp do czystej wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pamiętać trzeba żeby ZAWSZE w pierwszym tygodniu ich życia je wykastrować, obcinać kiełki (zęby) i zaszczepić na żelazo. Część gospodarstw również zalicza tutaj obcinanie ogonków.

To najlepiej jest wykonać jednego dnia, mniej stresu dla prosiąt i macior jak również dla Ciebie.

 

 

Chcesz im podawać żelazo (Suiferrovit)nawet jeśli mają biegunkę, jeżeli tak to źle myślisz, ponieważ to nie przyniesie oczekującego skutku..., że należy im obcinać kiełki to się zgodzę, ale dlaczego chcesz je od razu kastrować? Nie wiem czy wiesz ale prosiaki kastrowane dopiero przy odsadzaniu lepiej rosną ponieważ nie są one tak wcześnie pozbawione męskiego hormonu (testosteron)który wpływa w danym stopniu na przyrost masy ciała świniaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

Loszka zabiła prosiaki został tylko jeden, co dziwne czasami go karmi, ale krótko nawet dobrze go nie na karmi i wstaje, teraz to już po fakcie ale można było ją przywiązać sznurek może by je nakarmiła

Dziękuje za odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3
To jest prawdopodobnie MMA, trzeba kontrolować temperaturę ciała lochy po porodzie. MMA powoduje bezmlecznośc, locha nie chce jeść, słabo karmi prosięta. Jeśli do tego dochodzi podwyższona temperatura to prawie na pewno jest MMA. Na kilka dni przed porodem locha powinna dostać paszę z dużą zawartością włókna oraz mieć stały dostęp do czystej wody.

 

A co to jest te MMA? Temperatury nie sprawdzaliśmy ale na bank miała, jeść nie jadła to na pewno jest to co podałeś objawy wskazują, ale wierz co ona słabe serducho ma więc jeszcze z raz ją dogonimy i tyle, a gruba ona jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianc360    0

Witam a może miał ktoś taki problem, że maciora zjadała swoje prosięta????????? :P

Proszę o wypowiedz. Miała 12 i wszystkie zjadła. A były za małe żeby je odniej wziąć.

Karmić je karmiła. Głodna też nie była. Dawaliśmy jej nawet 2 razy więcej i na nic wszystko. Proszę o pomoc. Z góry dzięki.

Albo może ktoś pogada zemną na gg???????. 12436475.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

W takim przypadku prosiaki nie trzymasz z macioro tylko dopuszczasz na karmienie. U mnie zawsze się tak robiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Muszę wam powiedzieć, że miałem takie przypadki. Takiej maciory nie warto już zapładniać tylko na spęd z nią. Jedna raz zażarła mi kilka sztuk. Za drugim razem to samo. Do trzeciego razu nie dopuściłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stalpin8145    0

Ja też miałem taki przypadek ale maciora u mnie nie chciała jeść a prosiaki cały pokarm z niej ściągały, to później jak już trochę podrosły to zaczęliśmy im dawać śrutę i ją przepędziliśmy do innego kojca i przeżyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×