Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja tam zawsze na wiosne gdzieś zakopuje Włodka, ale bez obawy, MTZ na podwórku prawie zawsze stoi :P

 

Ale we wsi jest gość co Fadromą do piachu taką zajefajną Volvo, chciał sobie przywieźć piach pod dom po zastodulu i wjechać wjechał, ale już nie wyjechał. 30 ton jednak nieźle siadło, jaja były na całego. Sąsiada zawołali to podjechał i nawet nie zaczepił, bo od razu powiedział że nie da rady. Przyjechali drugą identyczną fadromą i wraz ani drgnęła. To przyprowadzili takiego JD ok 280 KM to podskakiwał niczym ja swoim T-25 ;p dopiero od drugiej fadromy odczepili łyżke i podnieśli ją do góry, wtedy wspólnymi siłami JD i 2 fadrom udało sie wyjechać. Teraz to tam jest taki dół że jakby staw sie sam wykopał. jak bedę widział tą fadromę to zrobie fote, ale ona jest strasznie duża, asfalt na obrzeżach pod nią pęka.

Opublikowano

jakis tydzien temu ulgnela mi na polu autosanka d47 ,byly szczepione dwie pelne kartofli ,wies ursus 3512 nie dal rady siasia musial mi pomagac zetorem 7745

Opublikowano

U mnie osatnio to brat się zakopał rok temu Ursusem C-385 podczas orki i wyciągneliśmy go Ursusem C-330. A ja osobiście to zakopałem się ze 3 lata temu trzydziestką podczas włókowania ale na szczeście trochu go rękami odkopałem i wyjechałem sam.

Opublikowano

Tata ostatnio wywoził Pronarem obornik z obory i wielka klapa za dużo wzioł w ładowacz i nie ruszył ani w przód ani w tył i tak że był JD to pomógł "braciszkowi" w potrzebie nawet dobrze nie póściłem sprzęgłą a tu pronio już sam śmiga

Opublikowano

A ja ostatnio sie pronarem zawaliłem na łonce przy rzece... Bagno. To mnie może wyciągali z godzine. I co raz sie bardziej za padal pronar. Musiałem wychodzić przez tylnią szybe. Lina to może byla 20 metrowa. A w akcji na początek brały udział dwie 60-tki. Tylko poryły. Musialem przedzwonic po brata pronara TSa i DF k110. Też było nawet cieżko.

Opublikowano

Ja opiszę chistorię jak sąsiad jechał C-360 i mu zgasł a że miał słaby akumulato. Więc pyta czy go nie poratujemy więc z bratem wzieliśmy C-360-3P i pojechaliśmy. Zaczepiliśmy linę brat powoli naciągnął i po gazie, w pierwszym momencie myślał, że po sprawie a ogląda sie, a sam zaczep ciągnie :) . Po zaczepieniu za oś pociągnął go bez niespodzianek. :)

Opublikowano

Ostatmi zakopałem sie podczas orki jesiennej c-330 a raczej zawiesiłem na bruzdzie

musiałem odczepić pługi i poł godz odkpywac ciągnik szpadlem

było to na piachu

zdjęć nie ma bo nie miałem aparatu

Opublikowano

Ja tak to nie miałem żadnych wpadek jedynie co to jak kosiłem trawę ursusem c-4011 na lace wiosna to jechałem blisko rowu i mnie ściągnęło do niego bym się wywrócił ale kosiarka była lekką przeciwwaga i powoli jedynka polowe i wyjechałem na dryga stronę rowu ale fuksa miałem jak wpadłem to odrazu zgasiłem traktor i w strachu mówię zaraz się traktor wywróci ale troszkę ziemi rękoma odwaliłem sprzed przedniego kola i jakoś wyjechałem juz teraz mam nauczkę żeby tak blisko nie jeździć pzdr

Opublikowano

ostatniej jesieni sam odwoziłem ziemniaki do PEPEES-u więc zapiąłem moją trzyosiówkę (18 ton ładowności) do CASE CVX140 i w pole po bulwy.Z zakładkami napakowałem prawie 19 ton i w pedał, a tu ruszył 1,5 metra :lol:

Przezorny ubezpieczony więc ładowałem 914,ale pomogło to na kolejne 10m :angry:

Ratunek w koledze czyli kolejna 914 :D

2x914+CASE=295KM do jednej przyczepy która,,przylgnęła''na ok.15cm <_<

jako ciekawostka:łańcuch do którego był przypięty CASE wyciągnął się i był sztywny jak drut

Opublikowano

może nie ja ale sąsiad i niezakopał sie ale wpadł do stawu. Było to :

Pewnej zimy gościu załorzył się z drugim o flaszke wódki że wiedzie na staw c360 3p i lód sie niezałamie

wiechał tylko że wpadł po sam dach

na drugi dzień wyciągała go pomoc drogowa

Opublikowano

9 lat temu kupiłem kawałek ziemi i zamarzyłem sobie go uprzątnąć z karp i wykopać stawek. najołem koparkę no i przepracowała bez zarzutów cały dzień. po 4h stania w miejscu operator chciał się przestawić ale ani drgnoł. koparka zassała się w ziemi. z pomocą przyjechał mtz kamaz i fadroma ale ani drgneli tylko drogę zniszczyli. mordowaliśmy się 6h jak wyciągnąć to cacko. o północy przyszło nam do głowy aby pod koparkę podsypać kamieni i tak zrobiliśmy. operator podniłsł koparkę raz z jednej strony a raz z drugej. fadromą podsypaliśmy kamieni a koparka bez pomocy sama wyjechała na drogę. finał był taki żę koparka straciła 2 szyby i 2 opony przebire zostały. operator miał 1.5 promila.

 

od tego czasu nie pamiętam kiedy się zakopałem. staram się być rozwarzny gdzie wierzczam

Opublikowano

Ja jesienią czyściłem rów Zetor 7211+cyklop a że rów miał 0,5 a po wykopaniu ponad 1 metr głębokości i do przodu po paru metrach nie dało się jechac-zakopał się i na dodatek cyklop zaczął zbliżać się do rowu, było trochę pochyło a on z 20 cm od brzegu :D:) (świeżo kopane to ziemia się nie ssuneła się na szczęście) Po długim dumaniu odczepiłem zetora i do cyklopa w poprzek na łańcuch i belką do góry i przy pomocy 330 udało sie wyjśc cało :D:D . Kawałek dalej natrafiłem zetorem na drenę jednym kołem po kilku przękręceniach kołem mało brakowało by się przewrócił :):)

 

To było najtudniejsze wpadki, na polu jak siądziesz to aby wyciągnąc a tu trzeba było myśleć jak nie znaleźć się w rowie na boku ;):)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez c308
      Witam chodzi mi po głowie założenie małej firmy produkującej maszyny rolnicze.Od czego należy zacząć jakie maszyny byście proponowali do wdrożenia do produkcji.Ja bym chciał zgrabiarke,przetrząsacz i ewentualnie kosiarke dyskową.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       


×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v