Skocz do zawartości
JonDir

Uszkodzenie maszyny

Polecane posty

WHATEVER
Wybrane dla Ciebie

JonDir    0
Napisano (edytowany)

Witam. Chciałam spytać czy mieliście ostatnio jakieś niefajne sytuacje ze swoimi maszynami rolniczymi, wypadki, pożar? Co wtedy zrobic?

Edytowano przez JonDir

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Jak zaistnieje pożar to najlepiej wyciągnąć gaśnicę i jej użyć jednocześnie dzwoniąc po straż pożarną 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


pawel885    380

Po mojemu to kolejny agent ubezpieczeniowy oferujący ubezpieczenia maszyn od następstw trzęsienia ziemi, wybuchu wulkanu czy uderzenia meteorytu  za jedyne 20% wartości maszyny rocznie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bratrolnika    1889

przebita dętka przy przetrząsaczce się liczy?? musiałem koło od taczki pożyczać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


pooch    58

Jak to co zrobić? Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Jednak u mnie póki co to przez deszcz nawet za bardzo nie ma co się zepsuć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szczypka    58

mnie kiedyś opona z piasta mijała

mnie tylne koło w oplu blink.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jacus    100

wiosna urwalem agregatem uprawowym balustrade na waskiej rzeczce, to byl bialy dzien przyszedl gosc ktory mieszkal obok- to byl znajomy wiec mowie jakby sie ktos rzucal to niech do mnie dzwoni i z oc zalatwimy sprawe- ale nikt nie nakapowal i gmina[po 2 miesiacach] naprawila,ale teraz przynajmniej maja porzadne balustrady bo i druga wymienili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

JonDir    0
Napisano (edytowany)

Pytam, bo pisze teksty o ubezpieczeniach dla Agrofaktu. Chcemy stworzyć serie artykułów  z radami dla rolników - co zrobić, gdy coś złego się wydarzy - np. kiedy przysługuje odszkodowanie i jak sie o nie starac. Dlatego, jeśli macie/mieliście jakiekolwiek problemy - szkody, to możecie napisać na anna.sokol@adagri.com

Edytowano przez JonDir

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bratrolnika    1889
Napisano (edytowany)

Pisać można wiele, i tak wszyscy wiedzą jak wiedzą jak powinno być, tyle że przepisy i zdrowy rozsądek swoje, a ciężka praca, przemęczenie, i robota na pamięć swoje. Każdy z nas wie co zabezpieczyć gdy się wchodzi pod maszynę, tyle że rutyna zabija zdrowy rozsądek, bo skoro od dwóch lat wchodzę i zabezpieczać nie trzeba, to u tym razem się też uda. W zeszłym roku też miałem wypadek, co prawda w pracy zawodowej, nie związanej z rolnictwem, i było tak jak pisze powyżej, przepisy jedno, zabezpieczenia tez, ale po co, skoro to tylko drobnostka, szybko się zrobi, i do domu, bo fajrant juz za 5minut. Spadłem na betonowa posadzkę z całkiem niezłej wysokości, i tak zamiast iść o 16 do domu to do północy leżałem w szpitalu... Najlepiej to wszystko podsumowuje powiedzenie: mądry Polak po szkodzie... Choć częściej może powinno się powiedzieć ze i przed szkoda, i po szkodzie glupi

Edytowano przez bratrolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Junior01
      Hej, wszystkim,
       
      Jestem w takiej sytuacji - budynek mojego ojca uległ spaleniu, dosyć poważnemu. Był to obiekt mieszkalno-gospodarczy. Wiekszą część zajmowała ta część gospodarcza. Było tam siano (piętro) i maszyny (parter). Również na parterze było mieszkanie, gdzie mieszkała kuzynka. Niby wynajmowała, ale płaciła tylko za media własne. Pozar powstał prawdopodobnie na skuter uszkodzenia instalacji kominowej, sąsiedztwo siana i nieszczęście. Straty są dość poważne, z budynkiem jest kiepsko. Maszyny udało się uratować, drobne uszkodzenia są. Mieszkanie kuzynki zostało zalane. Nic im sie nie stało. Do mieszkania nie da się z tym momencie wrócić, i nie wiadomo czy kiedykolwiek się da. Mienie kuzynki (meble etc) było ubezpieczone. Ale - teraz chodzi o ojca. Poniósł ogromne straty. Nie wiem jakie są szanse na ubezpiecznie. Fakt, instalacja nie była nowa. Ale większy problem - brak zaświadczenia od kominiarza na bieżący rok o czyszczeniu kominu.Leżało to w gestii kuzynki. Nie zrobiła tego. Jak oceniacie szanse na otrzymanie ubezpieczenia ?
       
      Sorki że tak może nie po kolei i nieskładnie napisałem, ale troche mną wstrząsneły te wydarzenia.
×