Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ostatnio prosiła mi się locha. Prosiła się 4 dni. :) . Pierwszego dnia przyszło siedmioro żywych i zdrowych prosiąt, drugiego dnia dwa martwe, trzeciego następne dwa martwe i czwartego trzy martwe. Pierwszy raz przydarzyła się mi taka sytuacja. Locha karmiona była tak jak inne, to było jej trzecie oproszenie.

Jak można zapobiec martwym płodom, są szczepionki? Jakie?

Opublikowano

Jakim sposobem prosiła ci się 4 dni jeśli nie pomaga oxytocin to trzeba włożyć rękę a martwe to były normalnie wykształcone ?bo możesz mieć Parwowiroze

 

 

Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, oddechową i płciową. Choroba szerzy się poprzez bezpośredni kontakt zwierząt chorych ze zdrowymi, przez ściółkę, paszę, obuwie, sprzęt do obsługi i transportu oraz przez knury rozpłodniki. Objawy chorobowe stwierdza się jedynie u loch, szczególnie u loch prośnych. Obserwuje się występowanie nieregularnych cykli rujowych (na skutek obumierania embrionów), mumifikację płodów, rodzenie martwych i mało żywotnych prosiąt, małą ich liczbę w miotach, poronienia, obniżenie skuteczności krycia i inseminacji, wydłużenie okresu międzyrujowego. o szczepionki pytaj swojego weta.

Opublikowano

Wygląda na parwowirozę

 

Jak będziesz szczepił to jest szczepionka co zabezpiecza przed parwo i różycą jednocześnie, szczepisz lochę przed kryciem jakieś 2 tygodnie wcześniej, co 2 miot, nie częściej, bo może być skutek odwrotny (zależy od szczepionki)

 

Jest to zaraźliwe, więc wszystkie lochy będziesz musiał szczepić, i jak masz knura też, weterynarz wszystko Ci wyjaśni,

Opublikowano

Na moje to możesz się cieszyć że maciora przeżyła ten 4 dniowy poród

W Twoim przypadku maciora najprawdopodobniej miała parcie, ale prosiaki nie wychodziły, skoro później były jeszcze prosięta to nie oddała też łożyska takie rzeczy następnym razem mają Ci dać do myślenia że coś jest nie tak, najprawdopodobniej był jakiś większy prosiak i się zaklinował i trzeba było maciorze pomóc czyli włożyć rękę i wymacać że jeszcze jakiś jest i go wyciągnąć.

To że były martwe przy tak długim porodzie to normalka bo się po prostu udusiły

Chyba że były martwe czarne płody to wtedy możesz zwalić to na parwowirozę tak jak piszą wcześniej. Jeśli jednak płody były całe, prawidłowo rozwinięte to na 99 że przez Twoje niedopatrzenie które po tym poście pewnie już się nie powtórzy

Opublikowano

W zasadzie do tego co napisał @vvojtas to mógłbym tylko dodac, że to jakaś naprawdę "twarda" sztuka musi byc. "Książkowy" poród lochy to jest 4-6 godzin, jak przedłuży się do 12-14 godzin, to wiadomo że coś jest nie tak. Poza tym, jeśli po porodzie maciora nie usunie z organizmu łożyska to powstaje zakażenie i bez odpowiedniej pomocy ze strony weterynarza to po 4 dniach najpewniej wyciągnie kopyta.

Opublikowano

Płody były prawidłowo rozwinięte, nie były czarne. Macie rację, mógł jakiś prosiak zaklinować się i reszta się udusiła. Po każdym wyjściu małych kawałki łożyska przychodziły, więc myślałem, że to koniec proszenia, a było inaczej. Teraz maciora już jest ruchliwa i zdrowa na szczęście, pomału zwraca jej apetyt na przyszłość będę bardziej ostrożny. Dzięki za rady

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez mrlighter99
      Dzień dobry, czy montował ktoś podobny paszociąg z czujnikiem indukcyjnym i klapkowym. Trudno jest mi powiedzieć jak zamontować te czujniki. Do zestawu jest skrzynka taka jak na zdjęciu.




    • Przez Neveragain
      Macie jakies sposoby na ograniczenie wypadania odbytów u warchlaków 30-60 kg? 
      Czasami zdarza się u kilku sztuk z dostawy a czasem u kilkudziesięciu. 
      Jak sobie z tym radzicie? 
    • Przez MichałMalec
      Jaką paszą najlepiej karmić trzodę i zaoszczędzić kasy mam około 60 sztuk 
    • Przez Mateusz100
      Witam w lipcu tego roku był program o nazwie bioasekuracja czy cos takiego dla rolników produkujących trzodę chlewną i miała być to jakaś refundacja do 100% czyli rolnik mógł kupić za np. 10 tyś zł jakieś urządzenia przedmioty potrzebne do tej bioasekuracji a oni powinni oddac dokładnie tą samną kwotę 100%. Ja wziąłem trochę sprzętu odzieży na kilka tyś zł dziś dopieru po tylu miesiącach przyszło pismo z agencji przed samymi świętami i podali tam kwotę brutto jaka mi zwróca i ze to jest 100 % a wyszło na to ze dobre 5 tyś zł poszło gdzieś w las bo o tyle mniej dostanę zwrotu więc sie pytam gdzie jest to 5 tyś zł kto je wziął i na co poszło? Miał ktoś z was taki sam przypadek ? Ileż można pozwalać na takie akcje jak był program na zwrot 100 % to rolnik musi dostac wszystko a nie jakieś oszustwa faktury agencja dostała wszystko było i jest... Najlepsze jest to że na jakieś zastrzeżenia i odwołania mam czas 7 dni dziś przyszło pismo tydzień mija w poniedziałek  teraz świeta agencje pewnie zamknięte i jak tu cos zgłaszać odwoływać sie ? po prostu żarty i tyle rolnik całe życie na innych robić musi i jeszcze batem dostanie na koniec... Ma ktoś podobny problem ze nie zwrócili całej kwoty komuś? Proszę pisać śmiało i sie dzielic informacjami. 
    • Przez dicloduo
      Witam, czy są tu rolnicy hodowcy świń?
      Jak są niech napiszą czy otrzymali zwrot za zakup środków bioasekuracyjnych. Płatność miała być w formie krajowej deminimis?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v