Skocz do zawartości
Marcin

Rozerwanie traktora

Polecane posty

Marcin    2

Witam. Zastanawia mnie czasem jaką siłą rozciągającą ( w praktyce ) można bezpiecznie potraktować konstrukcje poszczególnych traktorów a jaka grozi jego rozerwaniem, uszkodzeniem. Chodzi mi tu o spinanie kilku ciągników i ciągnięcie dużego obciązenia np. wyciąganie zapadniątego po osie załadowanego ciągnika siodłowego. Tu z doświadczenia wiem że trzema ciągnikami ok. 130 KM na szerokich oponach w większości przypadków nie powinno być problemu. Tu moje pytanie o wasze spostrzeżenia odnośnie tego ile może dana konstrukcja wytrzymać a ile jest dla niej za dużo. Taka wiedza może się przydać na przyszłość. Zacznę od swoich spostrzeżeń:

Osobiście dość rozważnie podchodzę do tego tematu i nie pozwalam za dużo podpinać pod mój ciągnik.

Tak więc np.: przy wyciąganiu ciągników siodłowych z burakami z pola:

pod ursusa 1614 nie pozwalałem podpinać więcej niż Ursus 1224 + New Holland Tm 125

pod New Hollanda M 135 pozwalam podpinać tylko jeden ciągnik o znaczącym uciągu np. New Holland M100 na szerokich oponach ma duuużo lepszy uciąg niż 1224.

Szczególnie cenne i przydatne będą przytoczone praktyczne sytuacje kiedy i jakie obciązenie okazało się za duże dla danej konstrukcji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

przy wyciąganiu zestawów np. z burakami najczesciej szkody ponosi cięzarówka zaprzęgną pare byków i trach pojada ze zderzakiem a ciągniki sa bardzo wyrzymałe nie słyszałem jeszcze zeby kogos wyciagajac ktos rozerwał sobie ciagnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Strachu    1

Wiem ze w latach 70 i 80 w PGR-ach niedaleko mnie rozrywano duzo Ursusow 4011 i 360 jak wciagali je na pryzmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ralfMTX140    3

Ja myśle że istotną sprawą jest to czy ciągnik posiada rame. Ona jednak jest gruba i dość wytrzymała więc ciągnik ma mniejsze szanse na rozerwanie ;) . Nie życze nikomu tego... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

racja ciągnik na ramie dużo wytrzymalszy ale jeszcze trzeba czepiać z głową wiadomo co sie tanie jak bedzie 160 km+gruba lina+60 km efekt łatwy do przewidzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

zgodze sie jednak jak jest rama to bardzo duzo daje, juz mialem okazje rozrawac dla faceta ciagnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

trzeba brac jak sie wyciaga za tylni zaczep i pod ciagnikiem puscic a jak ja mialem goscia wyciagnac to facet mowi za zaczep z przodu i zaczep wytrzynal ale sruby przy skrzyni nie i rozpolowilem mu C 360, ale byl zly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arek116    3

tak macie rację zachaczając za tylny zaczem nie ma opcji rozerwania ciągnika. może z innej beczki ale mam cyklopa kupionego za grosze z PGR który zapadł się z MF 255 no i cóż ferdek nie dał rady to odchaczyli cyklopa ferdka wyciągli i zaprzęgli szustkę to cyklopka efekt był taki że nastąpiło klonowanie z jednego cyklopa zrobiły się dwa ;) poprostu zaczep wuciągli razem z pompą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ralfMTX140    3
A może najbezpieczniej jest tak, że każdy ciągnik ma swoją linkę ;) ?

A szczególnie jak się np wyciąga Holmera utopionego w torfie :P. Akurat mieliśmy taki przypadek i wtedy każdy ciągnik miał swoją line :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Mieszkam na pogórzu, u nas tzw. zakładanie to normalka, jeżeli kierowcy znają swoje umiejętności to można na linie, ale nie wolno szarpać (t25 +rozrzutnik z obornikiem wyciągnął mnie szwagier 7211) gorzej gdy kierowca nerwowy (c360+asenizacyjna wyciągał mnie sąsiad t25 na długiej linie, zanim zareagowałem Szarpnął z rozpędu ile było lin to poszły śruby) to wtedy pozostaje hol sztywny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrax12    1

Mój tata zawsze jak go ktoś ciągnął to line puszczał pod traktorem. Nasza 330 nieraz miała 6 ton ładunku i nigdy nie była rozerwana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek23    0

zal sie przyznać ale rozerwałem 16245,ale to jak orałem,laweta i do mechanika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

złąmaną nową proxime już widziałem ale hopła w lesie po tym jak staneła do pionu, a jak widze stare c 360 z ponadpękiwanymi blokami, lub t25 to wszystko możliwe, mnie interesuje taka kwestia co po fakcie jak już rozerwe komuś ciągnik przy wyciąganiu a zawsze ostrzegam że moge rozerwać to ludzie tym bardziej krzyczą obrażeni żebym nic a nic nie żałował tylko ciągnoł bo się nie boją ze moge rozerwać dlatego pytam jak to ejst w kwestii prawnej, czy taki ktoś komu rozerwałbym ciągnik przy wyciąganiu miałby prawo dochodzić coś z mojego OC? Bo przed wyciąganie każdy krzyczy ciągnąć jak tylko się da tylko że jak przyłoże 4x4 i ciągnik z błota wyskakuje jak z wyrzutni jakiejś a koleś wyskakuje z opadniętą szczeną do ziemi to następny raz jak woła wyciągać to prosi o delikatność he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matias89    2

JA zmienie obiekt i z ciagnika przeniose sie na kombajn kilkanaście lat temu kolega zakupił JD2256 na pola byłego PGR w 50% były to pola podmokłe. No i stało sie kombajn zaliczył niezłą wtope (niebył wyposarzony w bliźniaki) wyciągało go 3 ciągniki 1614. Liny były zamocowane w 3 miejscach tak że każdy z ciągników miał swoją line. Na nieszczęście właściciela kombajn został rozerwany a mianowicie został wyrwany tył kombajnu. Oczywiście awaria została naprawiona. 2 lata tamu została przeprowadzona szczegółowa kontrola przez serwis JD jak sie okazało rana niemiała rzadnych naciągniec i innych tego typu usterek. Kombajn kosi dzis, rocznie kosi koło 400ha oczywiście został wyposarzony bliźniaki. Dlatego patrząc na temat rozrywania ciągników kombajnów czy też innych maszyn patzre głównie na sposób wyciągania bo ten przypadek nas sporo nauczył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matus951    5

Ja wiągałem w tatmtym roku DFem dx100- c330 z przyczepą samozbierającą na pryzmę i nic się nie stało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz2    9

U nas chyba już ze 5 lat temu tata ze szfagrem zaciagali 60kę tata w 80tce... 60ka odpaliła nie chciało sie wysiadać żeby linę odpiąć to chcieli cofnąć a że tata sie pomylił i zamiast wstecznego to szosowe... z jednej 60ki zrobiły się dwie ;) to była akcja heh wszystkie śruby poszły ale jakoś jeszcze na drążku kierownicy się utrzymała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrian2    0

Jak się znajomy zakopał C-360 z przyczepą samozbierającą z sianokiszonką a siadła pod platforme,to wyciągneliśmy na dwa C-360 po rozładowaniu,ale miał ładowacz i rama go trzymała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdruj77    1

u nas we wsi rozerwali ze 5 lat temu c-360 z przyczepą.Był zakopany a mądry jakiś kierowca chciał go wyciągnąć i 3 i pełna szpula z rozpędu przecież to musiało tak się skończyć.A tak po za tym słyszałem że c-360 są dosyć łatwe do rozerwania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafaello360    0

na wiosnę tamtego roku w RSP "podzielili " na dwie części Ursusa 1614 z agregatem uprawowo-siewnym z zasypem 450kg, dociążony na przodzie. Kierowca wjechał w bruzdę na dużych obrotach i stało się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Na pryzmę kukurydzy łepek wpakował się c360 i zabuksował- kolejny inteligentny zaczepił linkę za przedni zaczep i szarpnął 95 KM ciągnikiem.

Efekt: przodek odjechał za dużym ciągnikiem, a reszta została w kukurydzy. Chlodnica, filter powietrza i maski na zlom. Powyrywał śruby łączące przodek z blokiem, niektóre "wejścia" do śrub poułamywały się.

Trzeba być kretynem żeby rozerwać pustą c360, bez obciążenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekczarna    0

Tata mi mówił że w 70 latach jak budowali dworzec to kierowca 60 ciągał duże płyty i ja układali na podjazd, to kierowca szarpnął, a tyle koło mu do czegoś przystawiło to tyle staną dęba i spadła na beton, złamał się jak zapałka.

Potem tę 60 kupił wujek i zmienili obudowy i chodzi do dziś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kevin25    158

moja c-330 wyytrzymala rozciaganie renalut 130KM (do c-330 podpiete byly lemken 3x 40 ) to byl test ktory zfinansowal jeden niemieck ktory chciał kupic mojego starego cipka powiedział ze go kupuje ale mamy go rozciagac renalut i wytrzymal i w taki sposób kupilem 330m i 360 za jednego cipka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmerro    0

Ostatni u mnie sąsiad podczas orki wpadł przednią osią c360 do rowu <_< ;) <_< .Historia skończyła się na lawecie gdyż drugi sąsiad też c360 próbował go wyciągnąć za pługi.Silnik został w rowie a reszta poszła na linie do tyłu.Puściły wszystkie śruby na skrzyni pomimo że starał się go delikatnie wyciągać. Rama jednak dużo daje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1

u mnie było podobnie na jesieni wyciągalic-330 z przyczepą, C-360 troche pojechali i nagle sie zatrzymali koła troche zabuksowały i trzydziestka na pół złamana (trzeba byc idiotą zeby tak zaczepiać ciągnik najpierw słabszy pózniej mocniejszy <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×