Skocz do zawartości
brader88

tur w Belarusie przeróbka od case

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
brader88    0

Nie było mnie stać na nowy ładowacz wiec postanowiłem przerobić z case do mojego belarusa który leżał u pewnego handlarza. Obgadałem sprawę ze znajomym ślusarzem i  ładowacz jest juz na traktorze. I takie moje pytanie do was bo podłączyłem wszystkie złącza do tych po lewej i prawej stronie kabiny z przodu i steruje ładowaczem dźwigniami koło kierownicy. Tur fajnie pracuje ale gdy go opuszczam ciągnik ciut zmienia obroty jak by przygasał i tylko przy opuszczaniu tak sie dzieje przy podnoszeniu i operowaniu łyżka nie. czemu tak sie dzieje?  I druga sprawa pewien znajomy twierdzi ze co jakiś czas będę zmieniał pompę od hydr. bo to nie morze byc tak tylko musi byc osobny rozdzielacz od tego tura. A co wy o tym sadzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radosław    0

ruska już nie raz rozbierałem i z rozdzielaczem to napewno nie prawda że musisz dawać inny przecież ciągnik ma w sobie rozdzielacz. Co do zmiany obrotów belarusy mają tzw. docisk i gdy wajche troche przesuwasz do góry ale nie do końca to tak się dzieje. Ale jeżeli ciągnik zmienia obroty nawet gdy wajcha jest całkiem u góry to może masz problem z powrotem oleju do zbiornika może być za mały przepływ bo nie zdąża olej z siłownika wracać do zbiornika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brader88    0

U mnie właśnie jest odwrotnie wajcha do góry podnosi do dołu opuszcza i jak wezmę do końca to traci na obrotach także. Druga sprawa to zaczął mi ciec teraz na zakuciu przewód od szufli 2 mies. temu ten przewód  strzelił i był skuwany teraz zastanawiam sie czy nie za duże jest ciśnienie albo te przewody za cienkie sam już nie wiem?     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez wkacperw
      Mam pytanie czy mtz 82 jest dobrym wyborem do paszowozu? Obecnie mam ursusa c360 i odczuwam lekki brak mocy. Mieszmy około 2000kg.
    • Przez wojtf23
      Witam. Mam pytanie czy macie ciśnienie w filtrze paliwa i czy powinno być???? Bo mi się wydaje że ja mam i chyba duże ponieważ kupiłem nowy filtr paliwa ten koło pompy wtryskowej i okazał się dziurawy i z tej miniaturowej dziurki leci mgiełka taka że zbiornik hydrauliki jest obryzgany ropą a jak się zgasi silnik to cały czas kapie.
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez damianraki3
      Witam, zna ktoś może moment z jakim dokręcamy korby w tym silniku D-260 ? I jaki jest kąt wtrysku? Może taki sam jak w czwórce. Nie mogę znaleźć książki serwisowej.
    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.