Skocz do zawartości

niebieski

Members
  • Postów

    154
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez niebieski

  1. A co nam na to powie człowiek, który ma broń i o dziwo nikogo jeszcze nie zastrzelił. https://www.youtube.com/watch?v=5RVBQlNwhYo
  2. Nie było by osiedlowych młocek, nie wiem czy znalazłby się idiota, który rozpoczynałby awantury, wiedząc o tym, że jego ofiara może mieć broń, to byłoby samobójstwo. Czy ktoś odważyłby się strzelić do policjanta, nie sądzę.
  3. Według mnie, zwiększona aktywność ONR to propaganda anty imigracyjna, który Syryjczyk będzie chciał zamieszkać kraju, gdzie po ulicach takie typy chodzą i jeśli przyniesie to taki efekt, to jestem za. Zacytuję wypowiedź pewnego publicysty, „ Państwo w Polsce mogą się tylko chować przed niebezpieczeństwem, ale nie mają żadnej możliwości obrony przed niebezpieczeństwem”, ”pusta szafka na broń oznacza wyrok, bo przyjdzie silniejszy osiłek i nas zatłucze.” Osobiście nie uważam żeby miało to nastąpić na skalę masową, ale „ nie znasz dnia ani godziny”. Nikt nie gwarantuje tego, że nasz dom się spali, a jednak ubezpieczamy go od pożaru, lub innych zdarzeń przez cały czas, nie wiemy gdzie uderzy piorun, ale piorunochron zakładamy, tak na wszelki wypadek. Dbamy o bezpieczeństwo wszystkiego, a gdzie w tym wszystkim jesteśmy my i nasi najbliżsi? Taka sobie polemika.
  4. Odkręć samą pokrywkę powietrznika, u mnie to 4 śrubki i przepona jest na wierzchu.
  5. "kamils" Nie wiem ile mocznika dałeś na ile wody, ale mocznik znacznie wystudza wodę w opryskiwaczu i wystarczy prysnąć na rozgrzane słońcem rośliny, aby dało taki efekt.
  6. Ja trzecią dawkę podaję dolistnie 30kg mocznika + 6 kg siarczanu magnezu + 200 ml boru. Nie wiem czy to pomaga, ale na pewno nie szkodzi. A tutaj na temat RSM w trzeciej dawce. https://www.kws.pl/go/id/cdap/ Cytat innego artykułu: Całkowitą wiosenną dawkę azotu możemy podzielić na trzy dawki, dostosowując wielkość do potrzeb roślin w różnych fazach rozwojowych, uwzględniając wpływ pogody na efektywność nawożenia. Podział wyznaczonej dużej wiosennej dawki na mniejsze części zmniejsza ryzyko wylegania rzepaku, a przy umiarkowanych i równomiernie rozłożonych opadach zwiększa efektywność wykorzystania azotu przez rośliny. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie trzech dawek azotu w następujących proporcjach: 60 : 30 : 10% lub 50 : 25 : 25%. Pierwszą część wiosennej dawki 100-127,5 kg/ha N zaleca się stosować w postaci saletry amonowej bezpośrednio przed ruszeniem wegetacji. Drugą część w okresie od początku tworzenia się pędów kwiatowych do pełni pąkowania roślin. Zwykle jest to 10-14 dni od zastosowania pierwszej dawki. Potrzeba wówczas 60-90 kg/ha N w postaci saletry amonowej lub mocznika. Ta część azotu zastosowana w pełni pąkowania wpływa na dobre osadzanie i wykształcenie się łuszczyn. Trzecią część wiosennej dawki azotu zastosować w ilości 20-30 kg/ha N w postaci saletry amonowej lub dolistnie w postaci 12% wodnego roztworu mocznika, natychmiast po przekwitnięciu rzepaku na zieloną łuszczynę, łącząc je z zabiegami ochrony roślin. Źródło - http://www.odr.pl/produkcja-rolinna/przemysowe-i-okopowe/189-rzepak-potrzebuje-wiosna-azotu
  7. Wszystko się zgadza, osobiście byłbym za zmianą prawa na przyjaźniejsze obywatelowi. Nie rozumiem, co ma wom do rejestracji przyczepy, jeśli przyczepa samozbierająca ma o wiele większe gabaryty niż na przykład wózek do przewozu świni, a co z przyczepami z napędem, przednia oś przyczepy bierze napęd z wom ciągnika. To znaczy, że policjantowi mam powiedzieć ze niezarejestrowana, bo ma wałek wom? Rozrzutnik do gnoju, jeśli ma adapter do rozrzucania, jest rozrzutnikiem, ale jeśli zdejmiesz adapter i założysz burtę to już jest przyczepa, a wałek ma cały czas. Ktoś tu coś ściemnia z tym womem, albo to faktycznie taki dziwny kraj.
  8. Jaka różnica jest, w czasie poruszania się po drogach publicznych, czy jest to przyczepa samozbierająca, obco zbierająca, czy jakakolwiek inna, tablica służy do identyfikacji pojazdu poruszającego się po drodze i jeśli przyczepa zasłania tablice rej na ciągniku to powinna być zamontowana dodatkowa tablica z numerami ciągnika, który ją ciągnie, rejestrowanie przyczepy rolniczej jest bez sensu, przecież samą przyczepą nigdzie nie pojedziesz. Sens, sensem, a prawo prawem. Z taką sytuacją spotkałem się w Niemczech i tam to funkcjonuje, podobno jeszcze w kilku krajach unii tak jest. To nasze prawo, to trochę do kitu jest.
  9. To fakt, na takie akcje jak w Belgii to zwykły człowiek nic nie poradzi, ale nie wiadomo, co jeszcze wymyślą. O prawie do obrony mówi Jacek Hoga, https://www.youtube.com/watch?v=xAqQGgOV5Hw nie wiem tylko, dlaczego tak cicho.
  10. Jeśli w dalszym ciągu prawo nie będzie dawało nam możliwość obrony, to wytłuką nas jak kaczki, a my możemy tylko drugi policzek nastawić, tylko co nastawić, jeśli bomba cały łeb urwie.
  11. Jeśli pokazuje ciśnienie w ciągniku to sprawdź zawór sterujący – u mnie po prawej stronie, za tylnym kołem, przed zwolnicą – mogła wyskoczyć zawleczka z jakiegoś cięgna, następnie – u mnie z tyłu przed szybkozłączem jest zawór. Pisze - u mnie-, bo ja mam 80-kę. Oczywiście żeby poszło powietrze, musi być spuszczony hamulec ręczny i jeszcze bolec w szybkozłączu musi otwierać zawór w złączce ciągnika. Spróbuj założyć samą złączkę bez węża, wtedy będziemy wiedzieć czy to wina ciągnika, czy to któryś zawór w przyczepie blokuje.
  12. niebieski

    Vogel&Noot M950

    Wydaje mi się, że ciągnik będzie miał zapas mocy i tyle. Ważne żeby miał dobre zabezpieczenia, bo jak złapie większego kamienia to może uszkodzić pług.
  13. niebieski

    Czarnobyl

    Całkowicie się z tobą zgadzam, jest ich za mało, ale jeśli jest nadprodukcja i jest możliwość zmagazynowania to jaki jest sens budowy elektrowni jądrowych, które będą w nocy produkować nikomu nie potrzebną energię i będzie ją trzeba sprzedawać po kosztach, bo z tego, co wiem wyłączenie czasowe takiej elektrowni jest niemożliwe. Największe zapotrzebowanie na prąd jest w dzień.
  14. niebieski

    Czarnobyl

    Nie chciałbym cię obrazić, ale to, co mówisz niewielką ma wartość. A o magazynowaniu energii elektrycznej słyszał kiedyś. O elektrowniach szczytowo-pompowych, które w rzeczywistości nie wytwarzają energii, a ją magazynują, w pewnym tego słowa znaczeniu. https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_szczytowo-pompowa Nadwyżki energii elektrycznej są wykorzystywane do pompowania wody do górnych zbiorników, a w czasie większego zapotrzebowania na energię woda jest puszczana na turbiny, które produkują prąd. A co do zatrzymania wiatraka w czasie wiatru, to proponuje dwa zdania ze strony 25 i pierwszy rysunek ze strony 26 z poradnika http://www.wmae.pl/userfiles/file/Aktualnosci/poradnik_a5.pdf Miłej lektury.
  15. niebieski

    Czarnobyl

    Ile by nie miał to można go zatrzymać, proponuje wybrać się do Niemiec, pojeździć i poobserwować, że nawet przy największym wietrze nie wszystkie się kręcą, zasady aerodynamiki znane od stuleci. Zamiast siać tutaj zamęt, proponuję najpierw wiedzy zaczerpnąć z literatury. A co do elektrowni jądrowych to, co robią z nadwyżką prądu w nocy, kiedy jest mniejsze zapotrzebowanie, a elektrownia produkuje taką samą ilość energii?
  16. niebieski

    Czarnobyl

    Wiatrak można zatrzymać oraz regulować obroty nawet przy silnym wietrze, zmieniając kąt śmigieł. Łopaty śmigła są obrotowe i nawet w czasie wiatru można ustawić łopaty z wiatrem i wiatrak zatrzymać, na przykład w celu naprawy lub konserwacji.
  17. A tutaj zabaweczka dla pań. https://www.youtube.com/watch?v=_6CBKUM9gk8 wiedząc że coś takiego ma w domu, to bał byś się zapukać do drzwi, a co dopiero napadać na taką pannę.
  18. niebieski

    Czarnobyl

    Kilka dni temu w radiu – program pierwszy polskiego radia- była audycja dotycząca przesyłu energii z Niemiec, jeśli dobrze zrozumiałem rozchodziło się o to, że niemieckie źródła energii odnawialnej znajdujące się nad morzem- prawdopodobnie wiatraki- produkują tyle energii, że Niemcy nie są w stanie jej zagospodarować i nadwyżki wysyłają między innymi do Austrii wykorzystując do tego polskie trakcje energetyczne. W audycji mowa była o odpłatności za przesył, ale jeśli z wiatraki są wstanie tyle prądu wytworzyć, to wydaje mi się to bezpieczniejszym rozwiązaniem.
  19. „domat1998” Też wiosna. Na początek Poznań, duży nacisk na szkolenie w terenie, poligony, lasy, budowa różnych broni i strzelania, rozkładanie i rozbrajanie min, posługiwanie się materiałami wybuchowymi, uzbrajanie i rzut granatem, zagrożenia chemiczne, co kilka dni na strzelnicy. Po pewnym czasie Wrocław, i wolniejsze tempo, jednostka miała inny profil, co jakiś czas strzelanie, kilka poligonów i zleciało. To, że nie każdy może mieć broń to oczywiste, ale w tej chwili nie może jej legalnie mieć normalny człowiek, taki co to nie należy do żadnego klubu lub nie jest kolekcjonerem, ktoś kto nie chce się afiszować, od czasu do czasu podjechać na strzelnicę, poćwiczyć, sprawdzić, w obsłudze strzelnic są kompetentne osoby, które pomogą i podpowiedzą, i robić to wtedy kiedy komu to pasuje, a nie czekać kiedy ktoś jakieś zawody zorganizuje i nawet jeśli termin nie odpowiada to trzeba w nich uczestniczyć bo pozwolenie zabiorą, to jest dyktatura. A to czy psychopata nie ma broni to nie byłbym taki pewny, kilka lat temu przyszło do mnie dwóch pijaczków i zaproponowali mi kupno piły spalinowej, tylko dobrze gdybym się z nią nie pokazywał tam i tam, jak powiedziałem im, że nie jestem zainteresowany, jeden wyciągnął pistolet i zaproponował że mi go sprzeda, pełny magazynek, bo tak ich smali że muszą coś sprzedać, bo pić im się chce, powiedziałem żeby poszukali kogoś innego bo nie jestem zainteresowany. Dlatego wiem, że tylko praworządny obywatel w tym kraju ma problem z posiadaniem broni.
  20. Co wy się czepiacie tego Uzi ( pistolet maszynowy 9mm) kilka kilometrów ode mnie jest strzelnica, i między innymi mają też Uzi, każdy może postrzelać oczywiście za opłatą i pod okiem instruktora? Ja w armii byłem w 85 roku, i uczyli nas strzelać do ludzi, logiczne jest, że armia szkolona jest do działań wojennych, a na wojnie strzela się do ludzi, nie do kaczek. Każdy musiał potrafić posługiwania się każdą bronią od krótkiej do ciężkich karabinów maszynowych oraz posługiwania się materiałami wybuchowymi. W tamtych czasach wiele tego nie było, ale każdy musiał wiedzieć, co jest co. Słabi psychicznie strzelali do siebie, wieszali się, ale nikt nikogo nie zastrzelił.
  21. „szarywilk” Czytając twoje argumenty muszę przyznać ci rację, jest w tym logika, tyle że ja nie uważam wszystkich do dokoła za bezmyślnych idiotów, znam kilku myśliwych, mają broń i nawet sobie nie wyobrażasz ile potrafią wypić, jacy wracają z polowań i nie słyszałem żeby którykolwiek kogoś zastrzelił po pijaku. Napisałeś, „co roku łapie się 100 tys. pijanych za kółkiem którzy mordują na drogach tysiące ludzi.” to może zakazać używania samochodów, bo to przecież śmiercionośna broń? Chciałbym nigdy w życiu nie musieć jej użyć, ale niech leży i czeka. A żołnierz na misji nie strzela do ludzi, żołnierz eliminuje cel. W armii spędziłem 716 dni, oprócz strzelań do tarcz mieliśmy strzelania do sylwetek ludzi, w pozycji stojącej, leżącej, różnie, były to oczywiście tarcze, ale patrząc na to widziałeś człowieka, i wmawiali ci, że to nie jest człowiek, to jest twój cel i albo ty go zlikwidujesz albo on ciebie. To właśnie czuje żołnierz, a policjant, no cóż, nie każdy się nadaje.
  22. „szarywilk”, Powiem Ci tyle, że takimi stwierdzeniami jak „mentalnością to Polacy są koło plemion afrykańskich” to obrażasz wielu Polaków, biorąc pod uwagę, że 90 procent rolników ma widły, z tego według ciebie „10 procent będzie zagrożeniem - fajnie - a już tym naszym brewikom” to zastanawia mnie jak to robisz, że jeszcze żyjesz, do tego, kiedy jakiś –nie koniecznie emigrant-, po prostu zwyrodnialec będzie gwałcił twoją córką i poderżnie gardło twojej matce to ty wystraszysz go łodzią podwodną. ( „Wole aby odstraszanie polegało na zakupie kilku łodzi podwodnych z rakietami średniego zasięgu”) Broń ma służyć do obrony Ciebie i twojej rodziny, chyba, że jesteś wstanie obronić swoją rodzinę bez broni, możesz napastnikowi udzielić na przykład nagany wzrokowej. Nikt Cie nie zmuszał buś ją kupował. A to, że ludność obyta z broniom może przydać się w czasie obrony kraju to już inna sprawa.
  23. Nie rozszyfrowałem jeszcze wszystkich funkcji geoportalu, ale powiększyć mapkę do momentu pojawienia się działek z numerami to daje radę i śmiem twierdzić, że przed aktualizacją, kilka lat temu, te mapki były bliższe prawdy, w tej chwili według tych nowych mapek to jestem właścicielem drogi, bo droga ma numer mojej działki, a granice działki, posesji, są tak wyrysowane, że połowa stodoły sąsiada stoi na moim terenie. Osobiście na te mapki to ja bym się nie powoływał. Geodeta jest najlepszym rozwiązaniem, lub szukanie słupków granicznych. Nie wiem ile miejsc po przecinku mają parametry, którymi posługują się geodeci, bo w ciągniku mam lokalizator, który podaje 6 cyfr po przecinku i nie wiem na ile by to było dokładne.
  24. http://monitorpolskislowian.iq24.pl/default.asp?grupa=189706&temat=432027&nr_str=1
  25. Z taką optyką to już nie jest broń do obrony, tylko narzędzie do precyzyjnego zabijania, zwykły kalimator wystarczy żeby włamywaczowi w czółko kilka gram ołowiu zaaplikować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v