proste ze za wszystko trzeba zapłacic, za dowoz paszy za mieszanie za pensjie pracowników no i zysk mieszalni pasz. A gadanie o pracochłonnosci to też zabawne. Mozna sobi zorganizowac pracę i mini mieszalnie. Podstawą jest jednak wiedza co ma w tej paszy być. JA nie znam sie na tym, daje białko zboża i premiks z cargila i jakos leci. te 9300 wydajnosci jest. Ale jak sie oczekuje 11000 to wiadomo trzeba wiedze ogarnąć. Znacie moze jakąs literature naukową na ten temat? Byłbym wdzięczny za jakies zródła