No tak tylko że tu co niektórzy mówią że stary ursus czy zetor jest nie do zajechania i że nie ma lepszego ciągnika i stąd to moje porównanie.
A z tym to kolega ma rację, nie ma ciągnika niezawodnego, jak pracuje to się i zużywa a te części zamienne to jakby z marchwi były robione Ale co zrobić, trzeba iść z postępem
Ano to dlatego że zetor ma za mało przełożeń, ja miałem skrzynie 3 i mimo tego że wzmacniacz był sprawny to i tak za mało możliwości żeby dobrać odpowiednią prędkość a w claasie mam 6 półbiegów na każdym zakresie i tutaj się wykorzysta moc w 100% no i jeszcze spalanie jest w claasie niższe niż w zetorze. To chyba wystarczające argumenty??
Każdy ciągnik się psuje i nie ważne czy jest to claas, john deere, massey, fendt czy ursus. Wiadomo części do zachodnich ciągników są droższe ale za to te ciągniki nadrabiają wydajnością i komfortem pracy. I nie mówcie że ursus czy zetor jest nie zawodny bo miałem zetora 16145 i też były poważne awarie a claasem dużo szybciej zrobię daną robotę niż zetorem i tyle w temacie.
No właśnie teraz też się przekonałem po tym że dużo dają te siłowniki. W zetorze 16145 miałem dwa i żadnych problemów nie było. A rozdzielacz i pompa przecież taka sama jak w 912. Ale jak był mus to jakoś przytargałem. Ale w c-385 to tym bardziej nie ma siłowników więc będzie problem, chyba że są już dołożone.
Moim zdaniem może jakoś by się orało ale podnośnik wykończysz szybko, ja przewoziłem swojego KM 3+1 ursusem 912 gdzieś z 5 km to walnął rozdzielacz. Pod domem już pług sam opuścił i to rąbło porządnie. Może dlatego że nie mam siłownika wspomagającego. Niby 3+ jest krótszy i lżejszy ale moim zdaniem podnośnik za długo nie wytrzyma.
@up bo fachmeni pokroju elektrotechnik się cenią. Bo przecież wszystkie rozumy pozjadali i tylko oni umieją coś naprawić. Zapewniam że są tańsi i też zrobią porządnie tylko trzeba poszukać a nie lecieć do pierwszego lepszego mądrali.
Heh widać że nie masz pojęcia o pracy takimi ciągnikami. Wystarczy porównać wydajność takiego claasa a np. ursusa tej samej mocy i już wszystko wiadomo. O komforcie to już nawet wspominał nie będę. Co do podnoszenia maszyn to porównaj ile podniesie ursus a ile claas o tym samym balaście z przodu.
A tak swoją drogą to ursusy też pękają np. skrzynia pośrednia lubi w nich walnąć więc nie pie.....ol że ursus taki wspaniały i bezawaryjny bo miałem ursusa/zetora 16 a teraz mam claasa więc porównanie mam......
Stare ursusy się kończą o nowe polskie to jest dopiero plastelina......
No właśnie jestem ciekawy, wiem że będzie jeździł z wyłączonym napędem ale jednak obroty kół, zwolnic są dużo większe więc się zastanawiam czy czasem nie odezwie się to wszystko głośniej. Ale jak kolega pojeździ to się wszystko okaże
Ciekawe jak się będzie zachowywał przedni napęd przy takiej prędkości? Czy nie będzie czasem wył i czy wytrzyma to na dłuższą metę? Chociaż skoro wersje eksportowe miały szybkie szkrzynie to może nie będzie tak źle, ale oryginał to oryginał a przeróbka to różnie wychodzi
Ale oby chodził jak najdłużej
WitekRolnik dokładnie, ładowanie słomy chwytakiem wcale nie jest trudne, trzeba mieć trochę oleju w głowie i wprawy i można bardzo sprawnie zbierać bele praktycznie się nie zatrzymując
akurat tak się składa, że sam zacząłeś porównywać c-330 do 912 z turem
ja nie mówię że 912 jest najlepszy do tura, bo są duuuużo lepsze i wygodniejsze ciągniki do tura, ale możliwości tego ciągnika a choćby c-360 z turem to jest wielka przepaść. Poza tym że ma odpowiednią moc do tura to jest ciężki i się nim dobrze pracuje.
Ale nie jest to miejsce na takie spory bo kolega nie po to wstawił to zdjęcie żebyśmy się spierali który ciągnik jest lepszy. Ty masz swoje zdanie, ja mam swoje i tyle w temacie
mariuszd93 tak się składa że ja miałem c-330 z turem i się tego pozbyłem, nie dość że jak się weźmie bele to kierownicą nie można ukręcić to jak się wyżej podniesie to rzuca ciągnikiem. Jeszcze raz to powiem, taka pierdułka jak c-330 NIE NADAJE się do tura, chyba że ktoś lubi się bawić zabawkami
Ursus 912 w ładowaczu jest oszczędny bo ma w miarę niezłą hydraulikę i nie trzeba gazować tak jak w c-330. Ale Ty i tak będziesz miał swoje widzimisię, więc myśl sobie dalej że c-330 to szczyt techniki
Ale głupoty piszesz, po pierwsze zbieranie bel słomy chwytakiem wcale nie idzie wolniej jak widłami, trzeba mieć trochę wprawy i się sprawnie ładuje i układa. Nie pomyślałeś o tym, że można też układać bele na stawno i widłami jest o wiele gorzej a tak chwytakiem można przekręcić bele i kłaść jak pasuje. Po drugie to nigdy większej głupoty nie słyszałem, że ciągnik 80KM jest za duży do zbierania bel, moim zdaniem do tura musi być ciągnik minimum 70-80KM i tur musi mieć minimum 1500kg udźwigu żeby można było wszystko zrobić łącznie z załadunkiem obornika, ziemi, kiszonki itp. Ja sobie jakoś nie wyobrażam żeby mieć kilka ciągników z turami i do każdej pracy używać innego, skoro kolega takim zbiera to znaczy że nie ma czym innym zbierać i tyle.
Ja też mam ursusa 912 z turem i też na balonowych kołach i mimo tego że jest to ciągnik bez przedniego napędu, wykonuje nim wszystkie prace załadunkowe, zbieram słomę, sianokiszonkę, ładuje zboże na przyczepy itp. mam porządny obciążnik z tyłu i pracuje się nim dobrze.
standardowa długoś tura to jest bez ramki do łyżki, bo oryginalnie to łyżka wchodzi między te uszy i jest dużo krócej, więc to nie jest standardowy tur. A poza tym nie wiem czy masz osobną pompę czy podpinasz się pod pompę od hydrauliki ciągnika, ale jeśli tak to nie wróżę długiej przyszłości tej pompie.
@konteno
czasy się trochę zmieniły i żona rolnika nie musi siedzieć tylko w domu, równie dobrze może pracować w jakimś innym zawodzie a gospodarstwo Grześka nie jest raczej jakieś zacofane a wręcz przeciwnie.
A czy rolnik jest jakimś gorszym kandydatem na męża? Nie i Ania właśnie należy do takich kobiet którym rolnictwo nie przeszkadza a wręcz się podoba.