Oryginalny juz dawno poprzepalany i wywalony. Ten jest dorobiony przez spawacza, który swego czasu nim jezdził, ma około 3 lat, chodzi bardzo podobnie do fabrycznego.
W prawie każdej marce dostępne są już przystawki tzw "vario" z wysuwanym hydraulicznie stołem nawet juz bez koniecznosci dokładania dodatkowych blach i kosy boczne z mozliwoscia transportu w wózku albo tylnej częsci hedera gdy nie są potrzebne. Wymaga to wszystko bardzo przemyślanej konstrukcji zeby nie pogiął się przy wysuwaniu stołu albo pod swoim ciężarem bo lekkie nie są.
Panowie załóżcie sobie osobną dyskusje na tematy historyczne, polityczne i psychologiczne bo pragnę zauważyć ze zdjęcie dotyczy tylko wybitej szyby w ursusie..
Za chwile ktos wejdzie, przeczyta ostatnich kilka postów i powie, że pewnie jestem ukraincem a szybę sam wybiłem w pijackej depresji :p
Głównym mocowaniem są chyba śruby a miękka uszczelka pod spodem chyba tylko wypełnia przerwę i jest lekko poprzyklejana zeby sie trzymała na swoim miejscu.
Szyba jest na miękkiej uszczelce a uszczelka lekko przyklejona do ramy. Wydaje mi się, że winowajcą są dodatkowe mocowania na śrubach w narożnikach.
Zagadkowa sprawa z tą szybą, mam nadzieje ze to pierwsza i ostatnia. Jak byłem oglądać przed zakupem to na placu stał c-380 i też miał wybitą przednią ale wszyscy podejrzewali jakiś czynnik zewnętrzny, bo na otwartym terenie to było.