Skocz do zawartości

MeRcEdReS

Members
  • Postów

    215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MeRcEdReS

  1. Moze byc caly czas ale lepiej jak jest załączona tylko wtedy gdy używasz tura.
  2. Też do niedawna zastanawiałem się i szukałem odpowiedniej przyczepki, przeglądałem różnego rodzaju fora, opinie, oferty, więc pozwolę sobie coś tam dopowiedzieć. Myślę że jeśli myślisz o przyczepce z kołami pod spodem to widziałeś ją tylko na zdjęciach w necie, bo w rzeczywistości jak dla mnie to totalna porażka, małe kółka i wysoko ułożona skrzynia ładunkowa, więc jeśli myślisz o przewozie Cieląt raczej nie polecam. Sam po długich poszukiwaniach kupiłem brenderupa 1205s (116/200cm), nie jest to ideał, trochę wąska bo ma głupią szerokość 116 cm co nie pozwala ułożyć palety euro w poprzek która ma 120 cm. Kupiłem ją bo skusiła mnie cena i dostępność nie daleko, stelaż dorobiłem sam, solidny, bo oryginał to od wiatru się łamie, i dałem do oplandekowania co w sumie wszystko kosztowało mnie ok 2300 za nową przyczepkę. Spokojnie wejdzie na nią 7 cieląt takich 2-3 tygodniowych. Ogólnie jestem zadowolony choć przed zakupem, byłem bardzo nagrzany na tandema z niewiadowa (125/233cm) co prawda koszt 1000 zł większy ale całkiem inna przyczepa. Tylko że daleko musiał bym jechać i zrezygnowałem z niej. Ogólnie z tego co czytałem i faktycznie zaobserwowałem to bardzo dobre i chyba jedne z najsolidniejszych polskich to przyczepy marki WIOLA, mają ramę z wytłaczanymi otworami, są na prawde konkretne, ale idzie za tym również cena troche wyższa od np Niewiadowa, który też wcale nie ma złych przyczep. Zanim kupisz przyczepkę najlepiej jak byś zobaczył ją gdzieś na żywo ze stelażem i plandeką bo np taki tandem o długości 270cm skrzyni ład. może się wydawać nie duży, ale z planeką to już ogromna przyczepa. A jeśli chodzi o rejestrację to sprawdz dokładnie w dowodzie swojego auta bo wiekszość przyczepek ma homologację na 750kg a ja np w swoim aucie miałem maks ład. przyczepy bez hamulca 720kg i musiałem przy zakupie wziąć od dealera homologację do 650kg.
  3. Porównując dwa te zestawy uprawowo siewne ciężko określić który jest lepszy ponieważ trzeba by użytkować jakiś czas obydwa w gospodarstwie żeby stwierdzić, jednak mogę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami z racji tego, że posiadam Famarola Plusa od kilku lat, choć dziś grubo bym się zastanowił przed zakupem choćby właśnie nad Agro Maszem, ale wtedy nie było go jeszcze na rynku. Obydwa zestawy są z tej samej półki cenowej, zaletą Agro Maszu jest z pewnością to, że przy zakupie ma wiele dodatkowych opcji, jak np kilka wałów, komputer z licznikiem hektarów,prędkości itp, włóka, kółka kopiujące na redlicach, czy różne warianty zamykania ścieżek. Natomiast Famarol gdy kupowałem mojego występował tylko w jednej opcji wyposażenia czyli: Wał packer, ścieżki sterowane pneumatycznie, ścieżki przedwschodowe, licznik przejazdów do zamykania ścieżek - zwany przez sprzedawców komputerem, redlice zwykłe, dzielone kółka wysiewające do drobnych nasion. Być może w nowszej wersji Plusa(tej czerwono szarej) jest już kilka opcji, widziałem na ostatnim Agro Show(2015) że miał dołożone oświetlenie, redlice talerzowe, zmienioną przekładnię, ścieżki elektryczne. Nadal w Plusie nie ma możliwości wyboru wału, na dodatek tak jest skonstruowany, że nawet jeśli by się chciało samemu dorobić np rurowy i przełożyć, to też pół dnia zabawy, bo listwa ze skrobakami od packera jest podzielona na cztery części i każda oddzielnie przykręcona do ramy agregatu, a nie tak jak w każdym innym agregacie(np. Agro Masz) packer i skrobaki to jedność i zmiana na inny to kwesta odkręcenia 8 śrub na piastach i wał wychodzi. Kolejnym absurdem są znaczniki, które są za krótkie żeby ustawić na środek traktora a jedynie na koło można jechać, nie posiadają też zabezpieczenia w postaci śruby ścinanej, natomiast Agro Masz ma dłuższe i z zabezpieczeniem. Minusem famarola z pewnością jest też to, że nie można wyczepić siewnika, oczywiście z pewnością ktoś się uprze, że można, ale jeśli to w ogóle realne to też pewnie pół dnia roboty bo producent tego nie przewiduje.(Agro Masz można jest wyczepiany) Problem jest także z podnoszeniem zestawu bo uchwyty do podhaczania ramion są ruchome o pionowym skoku, niby nie dużym, ale jeśli ciągnik nie podnosi zbyt wysoko, jak np. stare Ursusy to jest to problemem, podnośnik musi unieść się na dobre 40% żeby zacząć podnosić zestaw, co skutkuje tym, że całość nie podnosi się zbyt wysoko przy pracy na rozkręconym cięgle aby agregat szedł równo, co pokazuje wskaźnik poziomowania na siewniku( Agro Masz ma podhaczanie sztywne). Ścieżki zamykane pneumatycznie można uznać minusem ponieważ ciągnik musi mieć sprawną pneumatykę jednoobwodową, ale i plusem za to, że nie jest to tak awaryjne jak te elektryczne w których przepalają się silniki. Dokładność wysiewania też pozostawia wiele do rzeczenia, próba kręcona przeprowadzona wg instrukcji odbiega od tego co wychodzi w polu, ale po jakimś czasie można samemu dojść do w miarę dobrej dokładności. Jak wiadomo to co przedstawiam tu jako wady mojego Famarola dla wielu może nie stanowić żadnego problemu bo np nie używa znaczników albo ma tylko ciężkie ziemie i sam packer spisuje się swietnie. To tylko moje skromne zdanie, przedstawienie rzeczy na które wielu z pewnością nie zwróciłoby uwagi kupując zestaw uprawowo siewny, tak zresztą jak ja się nie zwracałem, ale jak wiadomo cena jest atrakcyjna i to wielu nakłania do zakupu tej maszyny jako nowej.
  4. Jest taka firma pod granicą Czeską, byłem tam kiedyś, siedziba to dość spore gospodarstwo, uprawiają m. in. fasole, kukurydze jadalną, mają chyba 3 Ploegery do fasoli, nie wiem czy są ich dealerem ale na pewno mają serwis. Usługi też robią. To firma AGROWIEC, Starczówek 88a, 57-220 Ziębice
  5. Sprawdź przede wszystkim czy myszy nie zjadły jakiś kabli w słupku bo może w ogóle zasilanie tam nie dochodzi no i bezpieczniki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v