Nie. Nikt się nie przeciwstawił. Kandyduje na radnego i myślał się na tym wybić ale nie wziął pod uwagę że może sobie tym zaszkodzić. Na tym spotkaniu wstał kumpel i mówi "panowie! W złym kierunku to idzie bo zaczynamy się przekrzykiwać, każdy po dwa zdania i niech przedstawi jakie ma pomysły na protesty, walkę z tym bałaganem. Proszę bardzo zaczynamy." Przyszła kolej na tego koordynatora to jego wypowiedź wyglądała tak o