kwaśno. jęczmień tego nie lubi. można próbować ratować mikro, siarczanem. i na zimę rzucić wapno granulat z pół tony na ha. ale jeśli jest osłabiony, to może nie przezimować. duży kawałek?
ponumerować, odkręcić śrubki mocujące, gdzieś koło środka podłogi jest zamek, czyli łączą się odwrotnie zakładami, i można rozbierać. ponumerować, odkręcić śrubki mocujące, gdzieś koło środka podłogi jest zamek, czyli łączą się odwrotnie zakładami, i można rozbierać.
u mnie, powoli mączniak zaczął wyskakiwać na Sandrze. niewiele, ale profilaktycznie pojechałem topsinem w zmniejszonej dawce. na pszenżycie o dziwo również. ale tylko na Carmelo, chyba bardziej podatne.
dlatego jak pisałem wcześniej. brakuje umiaru. aktualnie skaczemy że skrajności w skrajność. i zgadzam się z opinią że komuś zależy na tym żeby ludzi ze sobą skłócić. tylko kto ma w tym interes?
Wiem czytanie ze zrozumieniem jest problemem dla części ludzi. w zdecydowanej większości przypadków aborcja dla kobiety jest ostatecznym wyjściem. Są różne sytuacje życiowe, nikomu nie życzę , żeby musiał stanąć przed taką decyzją. ale odbieranie możliwości decyzji kobiecie jest nie w porządku. takie jest moje zdanie. Karol powiedz mi czy ja w mojej wypowiedzi zezwoliłem na zabijanie dzieci? z drugiej strony kim jest p. Godek , żeby miała prawo decydować za innych? i ta cała organizacja pro life? kto dał im prawo decydować za miliony kobiet w Polsce? Tak. masz rację aborcji bez granic nie było. był kompromis , który jakoś funkcjonował. a teraz trybunał na polecenie JK to rozwalił. mnie zastanawia tylko jedno. kto dokładnie ma w tym interes, i jaki to jest interes.
kompromis ma to do siebie że nie zadowala żadnej ze stron sporu. jeśli chcemy mieszać w to religię lub wiarę jak kto woli, to powiem wam tak: ja osobiście z kościołem nie mam po drodze. z kościołem!!! nie z Kościołem. wiecie jaka jest różnica? nie podoba mi się odbieranie prawa decyzji kobietom. nie podoba mi się że kościół jest stroną w tej dyskusji. kościół!!! nie Kościół co znowu podkreślam. jeśli nie widzicie różnicy to wam wyjaśnię. Kościół jako wspólnota ludzi w wierze, nie moja bajka, ale jeśli ktoś wierzy nie mi to oceniać, tym bardziej próbować narzucić moje zdanie (co niestety "wierni" usilnie próbują robić w każdej dyskusji). kościół jako organizacja że swoimi hierarchami który wykorzystują swoją pozycję oraz mieszają się w sprawy ludzi. taka drobna różnica. jedna literka w słowie. popieram protesty kobiet, nie popieram aktów wandalizmu, oraz prowokacji z jednej oraz z drugiej strony sceny politycznej. Świętych nie ma. jeśli mówimy o polityce. Jako człowiek, obywatel chciał bym mieć prawo do decydowania o swoim życiu. tego też chcą ludzie na ulicach. nie chcę żeby ktoś za mnie podejmował decyzje które mnie dotyczą. nie chcę nikogo obrażać. ale niestety niewielu ludzi potrafi zachować umiar i przyzwoitość w swoim postępowaniu. tego brakuje, normalnej ludzkiej przyzwoitości.
kukurydza nie lubi zagęszczonego stanowiska, tak samo jęczmień. każdy przejazd mocniej ubity widać. ja co prawda nie zbieram na kiszonkę , ale staram się rozluźnić glebę na zimę, na wiosnę tylko płytka uprawa przedsiewnie i siew. jak na razie wychodzi jeśli mówimy o kuku.
gryka spoko, fitosanitarna. tylko jak jej nie zniszczysz w miarę szybko to się wysiewa, a kiełkuje w wysokiej temperaturze, więc może wyskoczyć po oprysku na wiosnę. tak miałem w tym roku. mam też zasianą po jęczmieniu ozimym, i jeszcze ją skoszę w tym roku.
polecam groch na poplon, zwłaszcza jeśli ci nie zależy na zielonej masie. wolno rośnie, mało wody pije , na poplon ozimy spoko , coś tam urośnie zmarznie i po temacie, na ścierniskowy, masy nie zbuduje. polecam groch na poplon, zwłaszcza jeśli ci nie zależy na zielonej masie. wolno rośnie, mało wody pije , na poplon ozimy spoko , coś tam urośnie zmarznie i po temacie, na ścierniskowy, masy nie zbuduje. polecam groch na poplon, zwłaszcza jeśli ci nie zależy na zielonej masie. wolno rośnie, mało wody pije , na poplon ozimy spoko , coś tam urośnie zmarznie i po temacie, na ścierniskowy, masy nie zbuduje. polecam groch na poplon, zwłaszcza jeśli ci nie zależy na zielonej masie. wolno rośnie, mało wody pije , na poplon ozimy spoko , coś tam urośnie zmarznie i po temacie, na ścierniskowy, masy nie zbuduje. oj zawiecha
tu się zgodzę. z dojeniem wody też racja. ale tak jak w tym roku, ja potraktowałem samosiewy jako zielony nawóz. szybka uprawka pożniwna, na początku września drugi raz talerzówka ( ziemi nie było widać) trochę masy wróciło do ziemi. ale pasowało bo było przekropnie. nawet wręcz się cieszyłem że trochę wody z ziemi ściągnął. stanowisko fajne pod pszenicę, a ta woda którą zakumulował w liściach i korzeniu została oddana po siewie.
krótsza śruba jest od ustawienia pierwszej skiby bodajże, dłuższą zmienia się szerokość wszystkich skib, tulejki służą do dystansowania, na 35, 40, 45 cm chyba.
nie błąd , ale trzeba się liczyć z tym że wyskoczy, i trzeba będzie poprawiać na chwasty , albo dokładać glean do oprysku, lub coś co bierze samosiewy rzepaku.
u mnie mocno nie dostała od przymrozków. pole szykowane na jesień, z wiosny nie ruszane. oszczędzałem wodę maksymalnie. od 10 marca do 1 maja ani kropli, ale wilgoć trzymało.potem co jakiś czas dopadywało. w tym roku wyszło.
Minusem w tym roku było to że lepsze gleby się słabo ogrzewały, też miałeś tak że z wiosny na lepszej glebie, nie chciała się bujnąć, a na piachu szła jak szalona póki miała wilgoć?
fuksło mi się z opadami, no i siałem bardzo wcześnie. też obstawiałem na 9 10 ton. byłem miło zaskoczony. nie ukrywam też że trochę jej dałem, gnojowica , mocznik micro, szmery bajery. ta część którą wykosiliśmy dzisiaj, może faktycznie część jest 4 ale większość 5, typową 6 na razie zostawiłem. nakosiłem tyle ile potrzebuję na ccm. no i kilka lat kuku po kuku. podlewana co roku gnojowicą świńską lub bydlęcą. przez środek pola biegnie zaniżenie, pozarywane dreny, normalnie już bym o tej porze nie wjechał. w tym roku ten kawałek jej przypasował.
u mnie nr 1 był Lindsay z sy. w tym roku mam toniffi, plantus, mas 24, Lindsay i feditop. wszystkie odmiany dobierane pod kątem słabych stanowisk. plantus, na 5,i 6 w tym roku koło 13ton. jeszcze nie skończony. feditop sieję zawsze na suszenie. wyniki nie powalają, ale wilgotność i oddawanie wody rewelacja. zdarzało się zbierać go w wilgotności 19%. plon w okolicy 8 ton w tym roku, na słabym stanowisku. wilg. 26%. reszta czeka.
u mnie z 10 ha na razie położonych, to chyba 4 jest z 2 ha , reszta 5 i 6. więc nie mam co płakać. dodatkowo w tej która dała 8 wiatr dużo szkody zrobił. jak na moje gleby rewelacja 😁