W zeszłym roku siarczan siałem tego samego dnia co azot bo wcześniej nie było warunków aby wjechać. Ale książkowo to najlepiej ze dwa tyg przed azotem.
Pisała jedna osoba, że wpłaciła mu zaliczkę na suszarnię, potem się okazało, że sprzętu nie ma a kasę nie wiem czy odzyskał. Ktoś inny się kontaktował w sprawie nawozów to też przedpłata. Można się tylko domyślać co byłoby dalej.
Mi w zeszłym roku w czerwcu Morawicę i Jaźwicę przywoziła firma Seal z Bielska Podlaskiego, cena była coś koło 110zł/t. Dostawałem WZtki od kierowcy a jak już przyszły wszystkie transporty, a było ich 4 to wystawili mi fakturę na miejscu w biurze.
Czy jest jakiś środek, który załatwi owies głuchy jesienią? Czy jeśli mam z nim problem na polach to jestem skazany tylko na zabieg wiosenny. Przez ostatnie lata mróz jakoś nie daje mu rady niestety.