Ja dwa lata temu dałem 2,5tys za taki sam model. Jest to 230v. Z myciem maszyn po pracy radzi sobie bez problemu na dyszy płaskostrumieniowej, wirowej używam tylko do mycia przed malowaniem i mojego skorodowanego rozrzutnika bo tak to łatwo o odbicie farby.
IGL właśnie tego bębna troche mi brakuje
Jedna już mi strzeliła, ale była już dość zjechana chyba z 8 lat miała. Ładowacz kupiłem głównie do podpychania zboża w stodole podczas żniw bo tylko kipruje podpycham i nawet łopaty nie dotykam. A wiadomo że jak jest to się do wielu rzeczy przydaje, że nawet wcześniej by do głowy nie przyszło
Kawałek klamota Zakładam go tylko jak jest mi potrzebny, szkoda przedniej osi. O oponach nie wspomnę, są stanowczo za delikatne. Ale nie wyobrażam sobie teraz życia bez ładowacza
Nasze wsie na geoportalu wyglądają jak czerwone plamy od zagęszczenia linii granicznych Jednak ja na swoje pola nie narzekam bo sam sobie scalenie robię kupując sąsiednie działki. Przynajmniej jest taniej, nie tak jak w sąsiedniej wiosce gdzie cena za hektar coraz częściej dochodzi do 50 tys bo duże ładne pola przyciągnęły obszarników z całej okolicy.
Kupują ponieważ plastikowy w porównaniu z takim jest niezniszczalny. Jak nieraz patrze jak maciora potrafi "stuknąć" w taki paśnik to dziwie się że wytrzymują już 20 lat.