Świat stanął na głowie.
Jesteśmy kolejny dzień w Hrubieszowie.
Milicja nie odpuszcza.
Do torów nas nie dopuszcza.
Płotem teren ogrodzili.
I łańcuchy powiesili.
Oligarchom służą dranie,
Spełnią każde ich żądanie.
Pytam wszystkich? Ku..a mać.
Ile my tu będziemy stać?
Przecież my nie chcemy wiele.
Chcemy tylko by w niedzielę,
Zamiast tkwić tu, być w kościele.
Prosić Boga by w tym kraju,
Żyło się jak Ewie w raju.
By nasz nieudolny rząd,
Jak najprędzej poszedł stąd.
Rządzić bezkresną krainą,
Która zwie się Ukrainą.
Trzeba wybrać innych ludzi.
Wtedy Polska się obudzi!!!