Sprężyny podbieracza są przykręcone do rurki prowadzącej z krzywką, ale są jeszcze rurki krótkie, które to stabilizują i łączą ze sobą po dwa zęby podbieracza. Potrafi ich nie być (u mnie brakowało dwóch). Może handlarz chciał przyoszczędzić, może wypadła u poprzedniego właściciela. Niby pierduła i nie powinna zaważyć nad zakupem, ale lepiej nie iść w robotę z taką usterką, bo zęby będzie łamać. Ja zauważyłem dopiero w domu. Jak to wychwycić to zawsze możesz coś tam utargować.
AAA i jeszcze jedno. jeśli nie ma osłony ramy głównej (tam gdzie siedzi przekładnia to obejrzyj sprzęgło). U mnie po 1,5 roku urzytkowania zaczęło przeskakiwać. Poradziłem sobie jednak z tym bez żadnych kosztów, poza czasem i paroma elektrodami.