Do ewidencji wpinamy tylko oryginały. Gmina ma obowiązek oddać jeśli potrzebujemy.
Co do rachunków. Nie musi być faktura, ale jakiś dowód sprzedaży musi być by wpiąć to w ewidencję. Wystarczy choćby dowód wewnętrzny, czy zestawienie dzienne sprzedaży.
Najważniejsze to pisać rzeczy ze sobą powiązane. A wbrew pozorom jest tego bardzo dużo. Bo zakupy/sprzedaże zwierząt bo IRZ, środki ochrony roślin bo ewidencja zabiegów. Paliwo bo na zwrot. Nawozy, obornik, słoma bo zobowiązanie biznesplanowe....
I wydatki "pewne": energia, KRUSy, polisy OC na maszyny.
Suma sumarum, przez dwa lata uzbierał się segregator rachunków i 135 wpisów w ewidencji.
Ja tak przynajmniej robię. Choć przy kontroli to jedynie ewidencja do wglądu i zdjecia po jednej najwyższej fakturze z każdego roku prowadzenia ewidencji pomijając zakupy biznesplanowe.