Jak chwast wychodzi to po co czekać. Z wierzchu i tak sucho a głęboko się nie zrusza. Lepiej kiełkujące chwasty zwalczyć niż później z haczka chodzić. Dzisiaj planuje drugi wjazd z odżywką i coś na wciorniastka. Jutro nadaja deszcz i oby coś popadało bo nie ciekawie się robi.
Nic już nie daje. Była taka myśl ale dokupować saletrę po 4tys/t to szybko mi przeszło. Zobaczymy co będzie może parametry złapie jeśli pogoda pozwoli. W maju tylko niecałe 30l spadło ale na szczęście w kwietniu 95l to trochę wody dostała.
Pszenica siana pod koniec września bezorkowo po rzepaku.
Nawożenie wiosną 170kgN.
T1 Turbopak +Prokarb 0,8l/ha
R1 Medax max 0,5kg/ha
T2 Delaro 1l/ha
Nawożenie dolistne siarczan magnezu, ekolist, florovit.
Z soją to jest loteria, ale jak jej warunki spasują to ładny zysk można uzyskać. Miałem 2 lata z rzędu Abeline, raz ledwo 2t przekroczone, a w tamtym roku 4t/ha przy cenie 2400zł. Wszystko robiłem tak samo, a jedynie pole inne i opady w innym okresie. I bakteriami zaprawiłem dodatkowo.
Jak robicie T2/T3 i kłos wychodzi to dodajecie nawozy dolistne? Niby nie powinno się dawać jak kwitnie ale z tym to ciężko trafić w termin. Czy na początku kloszenia nie będzie z tym problemu?
Heder jest normalny bez taśm. Jaki by nie kupił to w każdym awarie będą boleć po kieszeni. Dwa MF z tej serii chodzą w okolicy i na razie poważnych problemów nie mieli. Pchać się w bizona nie było sensu bo to już nie te czasy i w dodatku lepsze egzemplarze w cenie nie adekwatnej do faktycznej wartości. Claas też mocno przereklamowany. W tej cenie wyszedłby egzemplarz z 10 lat starszy. Do dominatora dokładać 50% ceny co zapłaciłem to w tej sumie mogę dokupić spalenca na części. Sezon przepracuje to już będzie można coś o nim powiedzieć. Z resztą będę martwić się później, koszenia dużo mieć nie będzie.
Nie, za mało opadu w maju było, tylko 22l i odpuszczam. Sam medax max 0,5kg może wystarczy. W tym roku chyba lepiej z terminem regulacji trafiłem bo jest niższa niż rok temu. I nawożenie trochę mniejsze. 170kg N
Nie, wtedy to się skraca dokłosie i można źdźbło usztywnić. W tamtym roku dawałem R1 medax max 0,5kg i R2 na flagę zamiennik Modusa Cuadro 0,2l. Pszenica ustala mimo sporych deszczy w lipcu.
Po 220-250kg soli potasowej i superfosfatu wzbogaconego po pszenicy. A jedno pole w monokulturze 3 rok tytoń dodatkowo polifoska 6 300kg/ha.
Dolistnie już poszło 3kg kristalonu zielonego i jeszcze będę dawał do każdego zabiegu odżywki (ekolist, maximus itp.)
Ja tam z żadnymi doradcami nie współpracuje. Sam dobieram środki jakie mi pasują. No chyba że z dostępnością jest problem to wtedy coś innego sie dobierze. Wolę sobie sam wyrobić opinie na podstawie przemyśleń innych rolników lub innych dostępnych źródeł. A sprzedawcom czy przedstawicielom firm najlepiej pasuje taki klient co przyjdzie i powie ze trzeba mu jakiś środek na daną uprawę i bierze wszystko jak leci bo tak w sklepie doradzili.
U siebie widzę trochę zgryzionej sadzonki. Zwierzyna stołówkę sobie robi. Wczoraj 5,5l/m2 spadło ale w polu jedynie że się nie kurzy. Dobre i to ale przydałoby się jeszcze. Dzisiaj trochę pielnikiem jeździłem ale strasznie wieje.
T2/T3 kiedy najlepiej wykonać? Kiedy zaczyna kłos wychodzić z pochwy liściowej czy może trochę później lub wcześniej? Na T1 poszedl prochloraz, fenpropidyna i metkonazol. W maju z opadami bardzo słabo, łan na razie zdrowy. Pójdzie Delaro 1l/ha.
Ale co to jest za wyznacznik według ciebie kupno ziemii. Nie każdy ma możliwości powiększenia gospodarstwa bo nie ma jej w sprzedaży. Nawet o dzierzawe ciężko u mnie w okolicy. Ziemi z KOWRu nie ma nic, większość gospodarstw to do 20ha. Powyżej to mały odsetek. Ale jeśli chcesz wiedzieć to w tym roku 4ha kupiłem. Wcześniej tacie też udało się kilka hektarow dokupić.
Już wyżej pisałem że rzepak czy zboża nie są głównym dochodem u mnie w gospodarstwie. Ale też nie narzekam na wynik ekonomiczny mimo sprzedaży rzepaku w żniwa. Rok temu po 2400 zł sprzedany i nie narzekam ze teraz jest po 4tys. Trudno się mówi. Mając wolna gotówkę na koncie i miejsce w magazynie trzymałbym. Uprawiam tytoń i główny dochód jest z niego. Choć coraz mniej jest ta uprawa opłacalna.
Bataje miałem w tamtym roku. Ładnie wyglądała, plon około 6,5-7t. Jedynie parametry miała gorsze od Euforii i nie załapała się na konsumpcję. Teraz mam tylko Euforie zasiana na całości areału.
U mnie na co innego potrzeba miejsca pod dachem. Zboża i rzepak to dodatkowy dochód. Ja tam nie płacze, że muszę w żniwa sprzedać. Dobry zysk z ha i bez tego mi wychodzi. A ja się dziwię jakim cudem większe gospodarstwa które wszystko magazynują i sprzedają drożej niż w żniwa jeszcze narzekają i płaczą ze muszą dokładać. Widać mniejsi też sobie radzą nie najgorzej.
Przecież zawsze w żniwa cena leci w dół. Nic nowego. Ja tam też od razu sprzedam, latem mam najwięcej wydatków i trzeba gotówki. Miejsca też nie ma żeby wszystko zmagazynować. Wystarczy, że pszenicę przetrzymam, to na tym coś się może więcej zarobi. Nie zawsze jest tak kolorowo żeby było miejsce i móc zsypać wszystko na magazyn. Jeszcze kolejna sprawa żeby zmagazynować to musi być suchy rzepak.