Da się utrzymać z tak małego areału jak 10-20ha tylko trzeba prowadzić produkcję niszowa. Na zbożach nie da rady ale warzywa, owoce jak najbardziej. Tutaj jest sporo pracy ręcznej, której maszyna nie zrobi. I nie nastawiać się na jedną uprawę bo raz jest rok opłacalny, a raz nie. U mnie w okolicy takie gospodarstwa dominują, a jak ktoś ma powyżej 50ha to już jest duże gospodarstwo. W moim przypadku to tytoń generuje główny dochód, a zboża i rzepak głównie dla plodozmianu. Choć i na nich były lata gdzie fajnie się zarobiło.
Za ten rok zysk z pszenicy 8t wyszedł 1300zl + dopłaty. Dużo mniej niż zwykle.