Jakoś nie spotkałem w rozrzutniku osi szesciokątnej. Teoretycznie mógłbym odciąć złą stronę i dospawać końcówkę ze starego wałka WOM ale jak to ma mi się pierdaczyć w sezonie i za 300zł miałbym niepotrzebne przestaje to wolę zrobić raz a dobrze. Myślę, że na kilka, a może kilkanaście tysięcy bel będę miał z nią spokój. Ale czy ta tuleja miała obie strony jednakowe? Bo jak napisałem wcześniej, jedna jest na wielofrezie, takim jak wałek WOM, a druga strona na sześciokątnej osi.
Zapłaciłem za nią 300zł a tuleja łączy przekładnie główną na której jest właśnie ten wielofrez i oś sześciokątną. Wymiana banalnie prosta i w 20 min da się to zrobić na spokojnie.
Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Zrobiłem nią prawie 5000 bel wymieniłem po poprzedniku 4 spinki, bo wsadził takie druciane i dwa razy łańcuchy (niecałe 5m) i teraz tulaja sprzęgłowa przy przekładni bo już ma spory luz. Minusem jest wiązanie elektryczne które wymaga większego skupienia i wąski podbierak, ale dla wprawnego operatora nie jest to aż tak wielki problem.
Pszenica na urodzajnych zalesieniach 😉 W tym roku susza zrobiła swoje, a jeszcze dzika zwierzyna zaczęła mi robić kręgi w zbożu więc nie chciałem czekać. Inne zboża to około 15.07 a jęczmień to na pewno po 20.
Łyżka idzie jeszcze sporo na tura i gdy jest około 40cm nad ziemią to krawędź natarcia jest w poziomie, więc myślę, że spokojnie dam radę całą zapełnić zbożem.
Nie twierdzę, że to jest nieszkodliwe, ale jak kolega wyżej, nie dajmy się też zwariować. Herbata w szklance z arkoroku (czy jak się to pisze) też jest rakotwórcza ☺️
Mam słabe plecy, ale we dwóch ją idzie unieść. Poszczególne blachy nosiłem przed spawaniem i wiem, mniej więcej ile ważą więc obstawiam, że cała to oscyluje bliżej 120-130 kg
Blacha 4mm a na wzmocnienia 8. Ten opalony ocynk będzie malowany w środku, a na zewnątrz już farba tylko jeszcze nie mam spreju i troszkę czasu by skończyć kosmetykę
Koledzy nie doceniają ciapka 😁 łyżka ma niecałe 600l więc pszenżyta wejdzie troszkę ponad 400kg + ciężar własny i nie będzie więcej niż 550kg a z takim ciężarem radzi sobie na spokojnie. Nie muszę też brać całej, a inne zboża są lżejsze. Przyda mi się też do zrębki i ogólnie przy gospodarstwie.
Każda osłona kosztowała 20zł niezależnie od wielkość. Ta na zdjęciu to 4/1 czyli najkrótsza, ale wziąłem też do prasy 5/5. Co do tworzywa na końcach to nie jest to guma ale coś bardzo podobne. Taki stop plastiku i gumy 😁 gdybym wiedział, że tak będą podchodzić to bym jeszcze zdjął z dwóch wałków osłony i miałbym 7 nowych bo ogólnie to namawiali do jak największej ilości, by dzwonić po znajomych itd. Dziwi mnie, że zainteresowanie takie niewielkie było. Z mojej wioski liczącej około 35 gospodarstw tylko ja byłem i kilka osób z sąsiednich wiosek.
Gmina ogłosiła taki program. Przy wymianie nikt nie pytał czy ktoś jest na KRUSie czy ZUSie tylko imię, nazwisko i adres. Ilość osłon chyba ograniczona tylko ich stanem na samochodzie bo nie słyszałem by był jakiś limit. Moim zdaniem dobra akcja, ale u mnie zainteresowanie, jak i sąsiednich wioskach znikome.
Ciężko znaleźć w dobrej cenie jakąś jodełkę, albo kostkę i wziąłem takie. Na moje potrzeby powinna wystarczyć bo z błotem nie mam dużo styczności. Stare kapcie też były jak w F1 i jakoś się taczały i po polu, a przy średnicy ponad 120cm nie powinny się tak szybko zapadać i sunąć.