Z demontażu z wózka widłowego, tylko żeby mocowania nie były jakieś mocno zużyte.
Są 3 kategorie i wiele długości. Trzeba dokładnie patrzeć. Najdroższe za 120 kat 3 najwięcej jest kat 2 80 i 100
żadna to tajemnica, ładowarki akurat na fb lub eBay. Tylko znalezienie ogłoszenia to nawet nie 20% sukcesu. Trzeba się dogadać znać realia transportowe i to przywieźć a na lebon jeszcze trzeba mieć francuski nr i znać język bo inaczej o tak nie odpisują. Już nie o jedną rzecz tam pisałem i mają cię w d
Konkrety...
Mam już kolejna mechaniczna i za bardzo nie wiem co ma być w niej drogie w naprawi. Silnik Perkins? zmiennik momentu? mechaniczny rozdzielacz? W mojej jedyna elektryczna rzecz to zmiennik kierunku. A to czy masz wywalone ramię albo siłowniki pogięte to już widzisz jak kupujesz
Te stare graty mają jedną zaletę. Są cholernie proste i w razie co śrubokrętem zapalisz. Zresztą sam powiedz o swoim silniku, stan był jaki był a on palił na strzała
Ja wiem ile robiłem widlakiem a ile ładowarką jak kupiliśmy. Nagle się okazuje że ona jest do wszystkiego. Jak wrócę sam z ciekawości sprawdzę ile ma moja od zakupu bo licznik działa
Lepszego żartu nie słyszałem. Jak zamknie się 100h w roku to i tak będzie cud. Wiem po sobie ile robi się ładowarka koło domu.
I tak podesłałem Jackowi ogłoszenie i namiary na transport ale to on sam już załatwia resztę
Ja się urlopuje teraz brat przejął zmianę. U nas też bez szału 14+ jedna odmiana 16 więc pojechała do skupu. Z prawej, jak chyba w każdym zachodnim kombajnie o takiej budowie A czemu miał by iść źle. To są bardzo fajne i niedoceniane maszyny
Wiesz to dużo zależy od pogody. Aby po deszczu się dało potrzebne jest słońce i wiatr. Jak się kisi to w życiu łuszczyna nie wyschnie. Ale często pada deszcz a później słoneczko. A to czy jest mokro w polu czy nie to inna bajka
Dosłownie w tym samym czasie i tak jestem na gospodarstwie. A jak miałbym siedzieć i się denerwować na całość areału, że nikt nie chce przyjechać to chyba bym oszalał. Już do rzepaku 4 dzień do mnie jadą i co wyschnie to na nowo 2-3 litry spadnie i po robocie. Dlatego jeśli w przyszłym roku zdecyduje się na siew rzepaku to odrazu zimą szukam stołu do bizona
Rzepak przy słonecznej pogodzie można kosić po 2-3h od ustania opadu więc akurat zbiór tej rośliny to nie problem. I to z opadami mówię z własnego doświadczenia. Łuszczyna ma po prostu nie oklejać sit
Tak samo możesz wliczyć ryzyko poważnej awarii swojego kombajnu. Już tak miałem że nie skończyłem żniw swoim. Więc liczenie ryzyka w obu przypadkach jest wymagane.
Ja na pewno bym nie wrócił do kombajnu gdyby Kuzyn dalej przyjeżdżał, ale poszedł w duże usługi a ja mam za mało. Dodatkowo kombajn kupiony od Przemka wiec wiedziałem co biorę a cena była na tyle dobre że się skusiłem. Tak z ogłoszeń bym nie kupował i pewnie dalej bym jechał na usłudze
Bo nie liczą i tyle.
W okolicy tych co znam że świadczą usługi to są to zwykli gospodarze którzy na to postawili. I szukanie drugiego dna troszkę jest nie trafione
Na ile zł/h wyceniasz swoją pracę? Jak bym uczciwie chciał policzyć czas przygotowania i koszenia to przy moich 13ha rocznie już sam koszt pracy mógł by przekroczyć wartość usługi.
Czyli finalnie i tak ma interes jak cholera. Koło mnie jest spółdzielnia chyba 1000+ która nie ma ani jednego kombajnu. Wszystko usługi, kiedyś coś u nich kupowałem i spytałem czemu nie swoje. Odpowiedz prosta, ludzie za dużo kosztują a cały rok trzeba im zapewnić pracę nie tylko na żniwa