Nigdy nie chciało Mi się tak sumiennie policzyć. Ale nie wiem czy na jedno by nie wyszło jak by się odłogowało najgorsze części pola. Bo przez poplony na plonie w plecy, wiecej trzeba posiać, ciężko to zaorać a jeszcze trzeba te nasiona kupić (Ja siałem groch + facelia)
Kapke więcej kosztuje ale może w takie coś byś poszedł https://www.olx.pl/oferta/opryskiwacz-zawieszany-sieger-rau-hardi-amazone-700l-1000l-15m-CID757-IDvFpC3.html#e31c8e20cb
Nigdy Mi nic nie przepuścił, ale w tym roku dałem go tylko tam gdzie mam problem z bodziszkiem. Na reszcie poszedł pontos 0,5l + dff 0,2l
Na biozonie przejechałem się tylko raz jak popryskałem bardzo późno posianą pszenicę w fazie praktycznie szpilki. Było zimno i niestety ale odbiło się to na niej. I są też odmiany wrażliwe na ten środek co niektórzy nawet podają w swoich kalalogach
Wiesz co chyba mało pracowałeś opryskiwaczami zawieszanymi dobrych firm. Mam cebeco z 90tych lat który ma już belkę zaczepową a zapięcie zajmuje z 5min włącznie z przykręceniem kompa w kabinie. Ale faktycznie jakąś upierdliwością jest wchodzenie pomiędzy ciągnik a opryskiwacz, ale da się to przeżyć. Po odczepienie jest bardzo stabilny więc nie wiem o czym piszesz. Teraz szukam dokładnie takiego samego 950l bo 750 to kapkę mało. A wszystko to dzwiga na luzie 70KM ciągnik bez przedniego napędu