W tym roku myślę że nawet przy tej obsadzie była by gęstość gdyby nie brak wody. Ale zgadzam się że jak jest za dużo roślin na m2 to robią się pięterka i te dolne kłoski sa drobne i ziarno malutkie. Co wysiewu to nie jest takie proste aby powiedzieć tyle i już. Zobacz sobie na zestawienie odmian Belissa i Kilimanjaro różnica w wysiewnie około 100 ziaren a finalnie podobnie. W tym roku po prostu posieję wszystko według zaleceń dla siewu wczesnego
Wnioski oczywiście pierwsze już są. Na pewno musimy siać mniej ziaren jeśli siejemy tak wcześnie i to będzie miało miejsce w tym roku. O azot glebowy wypadało by się pokusić i sprawdzić bo Ja zakładam zawsze 60kg ale może się mylę. Co do skracania to pomimo tego że mówisz że dużo to pszenica i tak była za wysoka i ja położyło a miałem kupiony środek na II skracanie ale odpuściłem bo sądziłem że jest za sucho. Jeśli idzie o samo nawożenie to uważam inaczej, My zupełnie zrezygnowaliśmy z N3 przy stosowaniu RSM. Za to druga dawka idzie kapkę większa. Ostanie suche lata pokazują że dawka na kłos nie ma już sensu. Średni plon będę znał na dniach bo wywozimy już wszystko po 780-790 netto. Pszenica ma wszystkie parametry oczywiście poza gęstością 69-72 która jest efektem braku H2O Z odżywek praktycznie zrezygnowaliśmy zupełnie bo przy tej pogodzie jaka jest w ostatnich latach średnio to coś dawało. Za to idą aminokwasy. Z grzybówki jestem zadowolony bo gdyby nie to że słońca spaliło pszenicę to wszystko było czyste a w dołkach gdzie jakaś woda się ostała to pszenica w dniu koszenia miała zielone liście. Ale takich miejsc niestety było bardzo mało większość po prostu uschła.
Kolejnym Moim wnioskiem jest to że jeśli tak dalej będzie to trzeba siać jak najwcześniej tak żeby całe krzewienie odbyło się jesienią a wiosną pszenica ma jak najszybciej iść do góry żeby wykorzystała wodę która wiosną jeszcze jest. Tak samo chwasty tylko jesienią bo każdy zabieg wiosną w jakiś sposób odbija się na roślinach. Ostatnie lata dobitnie pokazały że wody jest mniej a jakoś nie zanosi się na zmiany
Nie jestem jednostką badawczą i czasu mam ile mam. Robię to czysto hobbystycznie wiec nie na wszystko mogę sobie pozwolić. Miałem mieć wagę polową pod koła na żniwa ale niestety nie wypaliło więc ciężko było o workowanie wszystkiego. Gdzie koło Mnie bez nakładu robili 8t? Chętnie się dowiem ale rozmawiajmy o odległości 2-3km od Moich pól. Zdziwił byś się jakie były różnice w opadach że nie wspomnę o klasach ziemi.
Co do uproszczeń, Ja nie pryskam glifosatem samosiewów tylko jadę je częściej broną żeby nie piły wody bo później robi się nie fajnie. Dla Mnie uproszczeniem jest pominięcie pługa, dla kogoś innego może być to co innego.
Widać nie lubi Moich ziem. Wyglądała najładniej ze wszystkich ale do zbiornika wpadło najmniej. Ja belisse tez posieje plus Kilimandżaro patras i rotax
Każdy rejon ma inne warunki, My od zawsze robimy biernym i jest ok. W okolicy nawet wielkie gospodarstwa jadą zestawami biernymi Verderstad czy horsch. Znam duże gosp które kupiło 2 brony obrotowe i po roku poszły w krzaki bo się to nie sprawdziło i dalej jechali farmetami biernymi. Wiec maszyn trzeba dobierać pod to co się chce uprawiać. U jednego narzędzie aktywne zrobi to sam co bierne u drugiego.
Pod ten siewnik jest kupiony bierny spulchniacz 3m. Bronę aktywną już miałem i nie chcę więcej. Wolę przejechać raz mars-em a później taką lekka kombinacją
Pierwsze jak najbardziej pozytywne, ale dziś wjechałem tylko tak dla testu w zaoraną i zawałowaną ziemię. Na rzepak na pewno nie wyrobię się z poprawkami ale na pszenicę mam nadzieję że Mi się uda.
Wreszcie znalazłem chwilę aby go poskładać z grubsza i sprawdzić jak zachowuje się w polu. Na razie nie będę robił redlic a jedynie to co trzeba i do pszenicy wystarczy.
Wiesz co ciężko Mi powiedzieć czy jest potrzeba czy nie, kupiłem jedną sztukę na testy więc testuje 🙂 Ale faktycznie jak lekko dokręcisz to nie będzie po co ruszać. A system jest z poznaniaka tylko lekko zmodyfikowany
Jak były nowe to strasznie tarły do tego stopnia że potrafiło je wyrwać i obrócić. Te od kółek przy ściężkach wrecz trzeba było szlifować bo nie chciały wejść. Kolejna rzecz to to że pracują na dużej szerokości a tutaj masz tylko małe kółko z drobnymi zębami.
Całkiem możliwe że jak będzie luźne to sie wysunie.
Poznaniak
Ta seria ciągników jest ciężka wiec spokojnie daje sobie radę z większym obciążeniem z tyłu. A 4x4 dodatkowo jest cięższy.
Chcę ale nie mam totalnie na to czasu, może uda Mi się na dniach tym zająć. Muszę dorobić jedno mocowanie i kupić kółka wysiewające. Ale ziemia nie jest Moja tylko Ojca, Ja pracuję i mam rodzinę więc strasznie ciężko o hobby
Dokładnie takie jest założenie tego sprzętu u Mnie. Nie ważne co by dołożył to 350kg wagi dobrze nie uprawi. Dlatego uprawiać będę normalnie marsem a to jest po to zeby każda tedlica tak samo posiala w lekko ruszona wierzchnia warstwę
Wszystko kwestia jaki masz siewnik i bronę. Ja podnosiłem na pusto też zestaw amazone z broną wahadłową. Ale stabilność była bardzo słaba. Tutaj jest jeszcze spora rezerwa ale z przodu mam 500kg balastu
Skakałem z bratem (około 150kg) po siewniku i nie poderwało przodu.
Na pewno nie będę nic dokładał bo nie widzę potrzeby, to ma być lekki zestaw. Zresztą jeszcze musi Mi się to spodobać podczas pracy, bo przy 18ha nie ma co szaleć.