Od momentu wprowadzenia programu nie było roku żeby nie było strat w plonie spowodowanych poplonem. No może poza pierwszym rokiem bo było tak sucho że nie powschodził
Przez te gówniane poplony tylko mam coraz większy problem z wodą. W tym roku zaorałem pszenice posianą po poplonie. A w przyszłym/obecnym sezonie przemyślę czy nie siać kuku po poplonach. We wrześniu pług nie chciał wejść w ziemię. Totalny beton, i niech Mi ktoś powie że to przynosi jakąś korzyść
10tyś to nie jest jakaś duża kwota na osprzęt opryskiwacza. Sam komputer bez osprzętu potrafi kosztować 10tyś wszystko kwestia jak bardzo zaawansowany.
Oczywiście że tak, jak się go nie ma to się płaci za gotowce
Umiesz czytać ze zrozumieniem? Komputer to kalkulator do ktorego wchodzą dwie informacje prędkość i przeplyw a wychodzi dawka. Przy założeniu że dawka ma być stała pozostałe dwa parametry zmieniają się proporcjonalnie. Tak steruje zaworem proporcjonalnym aby przeplyw dopasowywal sie do prędkości
Ty masz tylko wpisać zadana ilość. A on dopasuje przeplyw do prędkości takie jest jego założenie. Nie przejmujesz się czy dysze sie rozkalibrowaly, zmieniajac na inne nie przeliczasz na nowo. Sa to coraz tańsze rozwiązania i warto w nie wchodzić.
To co skasowałem to było dno. A te co zostały sa ładne ale też widać ze są rośliny porazone. Niemniej jednak warto w nią zainwestować a już wyleczylem się z oszczędności na ochronie bo to się mscilo
Błagam nie pisz takich głupot bo później ktoś w to wierzy. Komputer to urzadzenie wykonawcze i precyzyjne. Aplikacja co najwyżej pokaże Ci niedokladnie prędkość i tyle.
Do tego zestawu ze zdjecia trzeba wstawic tylko przeplywomierz i czujnik na koło i po zalozenie każdego kompa masz pełne sterowanie dawki
Ja nie lubię przedstawicieli bo oni chcą sprzedać. Ja pytałem dobrych znajomych z branży i powiedzieli jasno że z Mojej już nic nie będzie. Zostawiłem średnio porażoną belissę bo z niej coś powinno być
Daruj sobie taki wynalazki, za tysiaka kupisz jakąś starą ślęze i masz klasyczny opryskiwacz. A za 2 tysiaki widziałem już takie sztuki których nie trzeba ruszać tylko pryskać