Jahoo nie mogę się z tobą zgodzić, nigdy nie dałem w makro siarki dla pszenicy i plon jest dobry do bardzo dobry śladowe wartości tylko w oprysku jak pewnie się domyślasz kilka kilkanaście kg siarczanu amonu i to wszystko. A do kolegi wyżej jeśli mogę to proszę (dobra rada) uprawiają dalej tą pszenicę ekstensywnie i jeśli nawet stracisz to doliczajac dopłatę to będzie kilkanaście zł do ha lub zacznij to robić profesjonalnie bo uprawa pszenicy to nie taka prosta sprawa i jest bardzo wiele zmiennych które mają bezpośrednio wpływ na plon tzn jeśli dasz 100kg saletry i zbierzesz 3 tony to to że wypiepszylo 200kg N nie ma się nijak do tego żeby zebrać 9 t/ha, tak że nie brnij kolego w koszty bo to do niczego nie prowadzi. Zacznij od pH! Jeśli sąsiad lub twój doradca nie dysponuje takim urządzeniem kup za kilkanaście zł prosty pehametr (koszt po jednym sezonie się zwróci jeśli nawet uprawia 1ha tylko) i to już da ci jakiś pogląd jaki potencjał plonotworczy posiada dana działka, doprowadz do właściwego pH i dopiero wtedy zacznij się zastanawiać nad ilością PK zgodnie z klasą bonitacyjna działki i jak już to ogarniesz zajmij się odpowiednio ilością N właściwą do stanu plantacji i warunków atmosferycznych i wtedy przyjdzie kolej na ochronę grzybowa i nawożenie mikroelementami i wtedy jeśli będziesz miał szczęście i dopisze pogoda można myśleć o pompowaniu pieniędzy w uprawę no i można mieć nadzieję na przyzwoity plon i jakiś godny zysk z ha