Bodajże wyjdzie odstęp co 12cm, co kilka lat przesiewam łąki więc nie chcę robić zbyt dużych odstępów między redlicami.
Regulacja głębokości robiona samodzielnie oparta jest na śrubie z gwintem trapezowym
Założenie jest takie że robię dwie łapy mocujące przykręcane cybantami do ramy wału. Ostateczny kształt jeszcze nie jest znany bo jeszcze nie mam kupionego siewnika do tego projektu. Ale założenie jest takie że będzie tu zamontowany poznaniak z mechanicznymi przełożeniami a głównymi czynnikami którymi za tym przemawiają jest dokładny wysiew, prostota i cena zakupu takiego siewnika.
U mnie na zwykłej ziemii. Klasowo wyjdzie może 4b... trochę na lepszej, trochę na gorszej. A krowom aż się uszy trzęsą 😁 co jak co ale nie miałem u siebie jeszcze trawy którą by tak chętnie jadły
Poza tym że nieświadomie kupiłem go pogiętego to na moje 23 hektary jest jak najbardziej odpowiedni. Ogólnie to ciężko powiedzieć jak to jest z tą tabelą bo po pierwsze zetor nie ma prędkościomierza a po drugie nie stosuję nawigacji ani ścieżek technologicznych więc nie zawsze jadę co 18 metrów. Aczkolwiek w pierwszym roku stosowałem się do tabeli i wychodziło to nie najgorzej. W tym roku dorobiłem sobie rynienkę do próby kręconej i wychodzi prawie idealnie o ile trzyma się odległości między przejazdami. Ogólnie polecam ale mam chęć kupić sobie jakąś starą Amazonkę ZAM i porównać
Mocznik kupiony we wrześniu po 4800zł więc trochę lipa, ale na szczęście tylko dwie tony. Saletra w listopadzie po 3670zł brutto i Polidap kupiony pod koniec grudnia po 4620zł. Raz się kupi drożej a raz taniej... życie
Życica wielokwiatowa robi robotę U mnie w miejscach gdzie się sama wysiała w tamtym roku ma już 80cm. Trawa zostaje na następne pokosy czy idzie do likwidacji? Kiedy była siana?
To że bela nie wypada z komory to tylko i wyłącznie wina odrzutnika. Moja 550 nie miała odrzutnika więc dorobiłem go, niestety okazało się że zrobiłem go zbyt wysoko i zamiast bela wypadać pędem z komory to stawała na osi i odrzutniku. Musisz albo maksymalnie opuścić odrzutnik albo całkowicie go wymontuj na jakiś czas i zobaczysz że problem zniknie.
Jeśli chodzi o sianokiszonkę to będzie się ona nawijać w dwóch newralgicznych miejscach. Na wałku "rozpoczynającym" to ten z przykręcanymi listwami, znajduje się on nad końcem podbieracza i dotyka do beli. Drugim problematycznym wałkiem jest ten na samym przodzie prasy, na nim sianokiszonka nawija się jedynie przy skrajnych pasach ale jak się nawinie to nie ma mowy o zwinięciu ładnej beli. U mnie w galerii jest zdjęcie jak zrobiłem skrobak na tym wale.
Pręty nad podbieraczem są tak samo potrzebne jak i niepotrzebne. W moim przypadku od góry gromadziła się na nich słowa przez co ramie od sznurka nie raz zostało zablokowane. Ale kwestia tych prętów jest do indywidualnego rozważenia, ja je wyrzuciłem i jestem zadowolony z tej decyzji
Też zdecydowanie polecam wziąć 7745, zawsze to kilka koni więcej ale one zawsze się przydadzą w razie podpięcia jakiegoś grubera czy właśnie orki na cięższej ziemi. Sam mam zetora 6341 czyli można powiedzieć że 70KM i w ciężkich warunkach przydałoby się te 7-10KM więcej żeby orka szła sprawnie i ekonomicznie
Tak, ten wałek jest gładki. Pewnie masz ten dodatkowy wałek czyszczący pasy.
Ja mam miejsce w ramie żeby zamontować ten wałek czyszczący ale widziałem gdzieś w galerii zdjęcie jak ten wałek wciągnął pas i uznałem że taniej wyjdzie dorobić takie skrobaki