Macierewicz to człowiek wiedzący wszystko o niczym.On nie miał wyjaśnić katastrofy, tylko starał się za wszelką cenę udowodnić, że to był zamach. Bez twardych dowodów wyszedł na głupka. A i komisja Laska w sumie ustaliła tylko techniczny przebieg całej katastrofy, natomast nie podała jednoznacznie przyczyny - czy był to błąd ludzki, błąd sprzętu, jedno plus drugie, wpływ osób trzecich na pilota itp. Dla mnie sprawa ciągle jest otwarta.
Lasek był od zbadania przyczyn i to zrobił. Macierewicz we łbach ludziom poprzekładał że jest all in one i wlazł w buty innych instytucji.