Tak po prawdzie to jak załoga takiego samolotu stwierdzi, że przestała wykrywać to co powinna wykryć to powinna wylądować i do gry wkroczyć artyleria...
Zatem na B737 z pułapem 12500 bym nie liczył, Gulf ma jakiś sens CASA tylko do patroli zatem nie był to głupi pomysł w czasie gdzie trzeba wymyślić jak wykrywać i unieszkodliwiać drony w walce na odległość...
"Obecnie samoloty NATO rozpoznają i przechwytują łączność rosyjskich jednostek koncentrujących się na obszarze Zachodniego Okręgu Wojskowego. Dzięki temu mogą zorientować się, jakie jednostki, w jakiej ilości i stanie gotowości bojowej Rosjanie zmobilizowali"
Artykuł wnosi więcej szkody niż pożytku. Jedyna ważna informacja to taka, że naszych samolotów ni ma.
Bez tych samolotów jak się popatrzy na zdjęcia krążące po internecie to można wyczytać iż.
- sprzęt gromadzony od jakiegoś czasu prawdopodobnie ma załogi szkieletowe.
- tam gdzie go postawili może stać, bo Ukraińcy nic mu nie zrobią.
- nie widać składów paliwowych, logistyki poza tyłami pododziałów
Wniosek - to co tam stoi nie wejdzie z marszu A jeżeli ma weiść to trzeba szukać składów kolejowych z logistyką .
Czesanie radiowe nic nie da. Rosjanie tworzą na czas ćwiczeń nowe związki taktyczne i nic z tego nie wynika.
A to druga strona medalu i gdzieś o braku zaopatrzenia pisałem. Przy czym oni mają w pip rurociągów i konwoi humanitarnych. Jak będą wiadomości o Dziwnych tworach w środku buszu to się pomyśli. Póki co Łukaszenko chce małymi środkami narobić syfu na granicy z Ukrainą - wkręcania filmów ciąg dalszy.