To prawda. Roke temu siałem chyba 27 kwietnia. No długo wychodziła w ziemi. Pamietam, że zrobiłem eksperyment, że pojechałem benz 1l na wschodzącą fasolę przy zaledwie 3 stopniach w nocy, a widziałem siewki komosy. Fasola przeżyła a i komosa padła, ale widoczna była pod lupą. Jakby trochę podskoczyła to już by był większy problem. Nie wiem jak dla was. Dla mnie jest komosa gorsza niż szarłat. Szarłat benz i imazamox, olejan i jakoś da radę go pokonać. A to dziadostwo ciężko.
Na jednyn kawałku pszenicy znalazłem właśnie po ubiegło rocznej fasoli siewki komosy i jutro rano zamierzam opryskać. Snajper mi przepuścił komosę. Tzn przepuścił. Te siewki widzę, że tam gdzie ziemia jest popękana, tam wyłażą.