Tak, to wada fabryczna. Rok produkcji 1978, notorycznie zrywane frezy w tarczy II stopnia, kołki odpychające docisk wbijały się w powierzchnie docisku, nawet bezpośrednio po remoncie trudności z ustawieniem łopatek. Problemy dotyczyły głównie II stopnia, trudno było przepracować jeden dzień z prawidłowo działającym, już w zasadzie po jazdach próbnych zawsze było wiadomo że i tym razem się nie uda. Naprawy co roku bezskuteczne, wymieniony cały środek sprzęgła, łącznie z kołem zamachowym. Pomogła wymiana obudowy sprzęgła (kupiona okazyjnie z likwidacji sklepu). Trudno ocenić jak to będzie się sprawowało bo ciągnik obecnie robi po 20 mtg/rok na pewno jest różnica, po pierwszej regulacji łopatek pozostały w takiej pozycji jak powinny być przez rok wcześniej często po jednym dniu wszystko się rozregulowywało.