Skocz do zawartości

czesio1612

Members
  • Postów

    818
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czesio1612

  1. Dlatego też teraz czekam dziś karencja się kończy i po niedzieli zależnie kiedy będę miał czas to oddam na antybiogram, warunki to mają ładne, legowiska ścielone, suche, ona akurat jest 75%mo więc powinna trochę lepiej to znosić niż hf
  2. Mi wyszedł niewielki wzrost streptococusa, oczywiście aureus i coś nowego u mnie treuperella czy coś takiego. Większość cefalosporyn działa w 100 %, jeszcze kilka innych substancji też powinno działać dobrze. A u niej kilka strużek mleka leci z zapaleniem, a potem doi normalne mleko, dostawała już chyba wszytsko i ogólne plus do ćwiartki i nic, naljepiej wyglądało to po cobactanie bo po 5 tubce było czyste mleko, ale dla pewności podałem jej jeszcze jeden i nastepny udój znów odrobina tych kłaków to poprawiłem patozone i po 12 godzinach efekt super, a po 24 już to samo. Poczekam do poniedziałku i wiozę na antybiogram jeszcze raz
  3. Ze dwa miesiące temu podobny przypadek leczyłem ćwiartka bania, mleka połowę, ale już jestem przeczulony na e. coli i od razu wet z kroplówką, marbofloksacyna plus do cwiartki cobactan i jak ręką odjął. Ale znów leczę już ze 3 tygodnie pierwiastkę, posiew zrobiony antybiotyki dobrane i nic jej nie pomaga, już mi ręcę opadają
  4. Jak dla mnie to objawy po coli
  5. U nas lata temu jałówka też po ciężkim porodzie miała iść na sprzedaż bo porozrywana była i wet radził sprzedać, dziś jest już chyba po ośmiu laktacjach i ma się dobrze
  6. Stosowałem sano i byłem zadowolony, ale potem miałem problem z dostępnością i zmieniłem na blattin, ostatnio płaciłem 102 zł brutto/25 kg a dawkowanie 100-300 gram. Ja daje 100 gram i dorzucam witaminy z dolfosu bz2 na okres zasuszenia.
  7. Myślę, że im nie żałuje fakt że pierwsze 2 tygodnie zasuszenia mają biednie, ale później dostają to co powinny, zresztą cielaki duże więc z niczego nie urosły, a kondycja krów też niczego sobie. Jak przechodzą to często po LM W zeszłym roku 3 albo 4 takie miałem to u 1 wywoływałem poród, cielak duzy, a jakby jeszcze pochodziła to jeszcze gorzej przy porodzie. Średnia długość ciąży dla jałówek u mnie 281dni, a dla krów 282 dni A i przypomniało mi się, że mogę polecić sole gorzkie z blattinu bo stosuje juz ponad pół roku i do tej pory żadnego problemu związanego z okresem okołoporodowym, myślę że już ponad 20 sztuk i jest ok
  8. U mnie 13,94 netto minus 72 grosze rabatu to jest za udój rano i wieczorem co miesiąc
  9. U mnie na przykład zdarzają się często sztuki które "przechodzą" termin, z tym, że jak prawie 3 tyg to i cielaki za duże bo w 90% przypadków przechodzone są byczki. Od roku już praktykuję, że po 14 dniach po terminie u krów wywołujemy poród, zeby wycielenie było bez problemów, natomiast jałówki zawsze czekamy te 3 tygodnie choć i tak jałówki tyle nie przechodzą. Raz też mieliśmy taki przypadek, że jałówka wymię zaczęła nabierać i stanęło to w miejscu, ale wtedy cielak był niezywy i ogólnie coś nie tak więc miesiąc po terminie pojechała na kiełbasy. Także tutaj jak nie jesteś pewny to najlepiej weta wezwać i zbadać czy cielak żywy
  10. To w jakiej cenie te krowy?
  11. wstaw zdjęcie tego towaru z jaźwicy
  12. A myślałem, że w tym roku tylko u mnie tyle gorzkich ogórków. Ale tak na prawdę to co dajemy jeść naszym krówkom ma duży wpływ na smak mleka, niedawno trafiła się bela z innej łąki z dzierżawy i w domu piłem mleko to aż się zapytałem czy to nasze bo zawsze było słodkie, a to aż nie chciało się pić( na szczęście tylko raz się tak trafiło bo innego mleka niż swoje ze zbiornika nie uważam) A cena wszędzie spada przez te upały bo u mnie tłuszcz z 4,5 teraz 4,0-4,1 i już kilka groszy leci
  13. To spróbuję tak, podam ceftiofur i mam chyba rifen przeciwbólowy i przeciwzapalny to powinno pomóc
  14. Ta pierwsza u mnie dłuższy czas już z tym żyje, wet kazał umyć wodą z mydlem i maścią cynkową smarować, przynajmniej nie ma takiej białej ropy, która początkowo była na tej ranie, ale blizna jest taka nie do końca wygojona
  15. ktoś kiedyś na forum miał taką sytuację, że krowom na wymionach robiły się takie rany z ropą, wyglądały prawie jak gnijące, pamięta ktoś na czym zaokńczyła się dyskusja i co to powodowało? U mnie ostatnio pierwiastka miała taką ranę w pachwinie przy wymieniu, z wyglądu jakby któraś ją nadepnęła i zerwała grubą warstwę skóry, która jeszcze na kawałku wisiała więc obciąłem i smarowałem, ale i tak duża blizna się tam robi. Wyszedłem z założenia ze to uraz mechaniczny, ale dziś u innej sztuki to samo i też w pachwinie oderwał się kawałek skóry, coś się tam musiało dziać bo nawet odrobiny krwi tam nie ma. Możliwe że to też działanie bakterii beztlenowych?
  16. Nie wiem czy akurat w czerwinie robią PI, jak przyjda wyniki to będę wiedział w którym laboratorium zrobili, ale jak na profil ronienia robiłem z krwi to badanie na leptospirozę jest oznaczone jako wykonane w gietrzwałdzie. A swoją drogą zwalczał ktoś neosporozę w stadzie? Z wetem jak rozmawiałem to nie kazał nawet na to badać bo i tak nie ma szczepionki, podobno za granicą jest, a u nas nie ma rejestracji. Ktoś coś wie?
  17. Ja niby też tylko w czerwinie, jak czegoś tutaj nie robią to wysyłają do gietrzwałdu
  18. Kurczę to ja już tydzień czekam bo zrobiłem sobię od cielaczków pulę 10 sztuk na PI i kilka cieliczek dodatkowo na IBR bo kupiłem maluchy. Trzeba zmienić laboratorium
  19. pytanie do @Paulina1985 długo czekałaś na wynik przy szukaniu osobników PI, pytam Ciebie bo miałaś robić? Inne badania mam, a tego mi nie przysłali razem
  20. Kto Ci podpowiedział, że to akurat bakteria beztlenowa? Też w zeszłym roku to przerabiałem i właśnie szła taka pieniąca się woda z powietrzem, tylko u mnie to była przegrana walka z e. coli i później tą ćwiartkę zasuszałem rywanolem bo nic tam nie było tylko trochę tej wody, ale ćwiartka została wielka jak wiadro. 2 dni temu ta sztuka się wycieliła i ta ćwiartka jest ze 2 razy większa jak pozostałe 3 i nie wiem co z nią zrobic, a dodatkowo jeszcze jest w niej ze szklanka mleka. Oczywiście na zasuszenie dostała tubki do wszystkich ćwiartek
  21. to mu się przypomnij, u mnie nie dużo sztuk i zawsze jest na czas, ale kilka przed korekcja trzeba się przypomnieć Zwykła szlifierka, tarcza na 6 noży i nóż profi wtedy robota idzie. Klocek jak już nie ma na czym opierać ciężaru(jak nie jesteś pewien to w razie wątpliwości zawsze daj klocek, na pewno nie zaszkodzi). Tutaj sam rozbabrałem i tkanka miękka zaczęła prawie gnić. Od tyborowskiego przyjechali chłopaki specjalnie do niej, wycieli tyle że aż mnie serce bolało, nawalili tej swojej fajnej pasty dali klocek, poo tygodniu zmieniłem i do dziś sztuka chodzi jak rakieta
  22. Nie, ten jest z pod łomży
  23. No to okej bo akurat ten co u mnie robi to robota pierwsza klasa
  24. Może od Tyborowskiego bo u niego tez Iwan jeździ robić korekcję
  25. też bym się dowiedział gdzie można wypożyczyć rozsiewacz do wapna w okolicach łomży, ostrołęki, kolna bo 30 km pod łomżą znalazłem, ale nie z tej strony co trzeba...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v