Skracał ktoś z was trzy krotnie pszenżyto albo ktoś by podpowiedział? Pierwszy zabieg zrobiłem trochę spóźniony bo nie było warunków i poszedł trineksapak etylu teraz myślę na drugie kolanko (trochę też ucieka) dać chlorek mepikwatu a na trzeci zabieg na flagę polecieć etefonem. Co wy na to? Chyba nie powinno to zaszkodzić roślinom a chciałbym zadbać dobrze bo strasznie idzie w górę bo są warunki idealne i nie chce się mordować później przy koszeniu.