hehe ty takich rad nie dawaj ,ja mam zle wspomnienia z takim własnie kotem ,podobnie jak twój lubił leżeć na siedzeniu do czasu az nie zostawil mi niespodzianki (zalal cale w dodadku pokrowiec byl z starego futra),szczeście że na koniec dnia ,spodnie do prania a ja do kompania
masz racje ,ja własnie jestem na etapie zabudowy plecaka i podłogi ,,kabina od zetora wiec szczelna ,praca żmudna ale warto