Meg ja spróbowałem ,bo wydawało mi sie że cos dobrego zrobię,lecz rzeczywistość brutalna ,pierwsza kadencję popierałem to co rada ,aby zyskac sprzymierzeńców ,w drugiej sam zaczolem wymagać a poparcie niewielkie ,a i presja mieszkańców spora ,także poległem i dałem sobie spokój ,polityka nie dla mnie
jaki pieniądz ,żaden w porównaniu z użeraniem sie z mieszkańcami i gmina ,spróbuj a sam sie przekonasz