Jesli jest tak jak piszesz że obok Twojej działki są nieużytki ,bo tak można te laski i mokradła nazwac to alternatywa jest .Na początek trzeba ustalic kto jest ich właścicielem i dlaczego nie chcą zmienic projektu (zapewne chodzi o kasę z wynikającej dzierżawy i jeśli właścicielem są np. Lasy Państwowe to tam mają zupełnie inne stawki niż Tobie oferują i to inwestora zniechęca) .Co do zwrotu części kosztów to dla mnie absurd który ma na celu przestraszenie Ciebie .Co do spec ustawy tak jak pisze "black" to nie jest tak do końca ponieważ to nie autostrada i dziala ona tylko wtedy gdy nie ma innej mozliwości przejścia dana inwestycją niż ta zaplanowana ,a w Twoim przypadku jest alternatywa która pozwala na obejście nie ingerując w Twoje grunty .Ja walczyłem z gminą o nitkę gazu i zmienili projekt ,podobnie było z nitką wody ktora miała iść przez moje grunty ,sprzeciw był od razu i projektowali drogami publicznymi .dlaczego jestem taki anty takim inwestycją na moich gruntach ,bo obniżają wartość ,bardzo ograniczają na przyszość więc warto o tym pamiętać a wszyscy sie nauczyli że najprościej i najtaniej iść z inwestycjami przez prywatne grunty ,ponieważ niewiedza właścicieli dziala na ich korzyść niestety .Moja rada trzymaj się dobrego prawnika ,czytaj co podpisujesz i walcz do końca przeciągając w czasie inwestycję ponieważ oni maja terminy realizacji i im póżniej się dogadają z Tobą tym lepiej dla Ciebie.powodzenia.