Moze troche nie na temat , ale chcial bym sie poradzic Was w pewnej sprawie.Miesiac temu poznalem dziewczyne (pracujemy w jednej firmie, ona niedawno sie przyjela do pracy) od kiedy ja zobaczylem to mi sie bardzo spodobala i dowiedzialem sie ze nie ma chlopaka (a ja dziewczyny :' -( ) wiec postanowilem sprobowac. Na poczatku czesc czesc. az pewnego dnia postanowile z nia porozmawiac (nie jestem osoba zbytnio wygadana) ale podczas rozmowy wygadalem sie ze mi sie podoba (ona sie usmiechnela i powiedziala "ze ja " . Tak z 2 tygodnie zachodzilem do niej przed praca ( pracujemy na 3 zmiany ja mam po niej zmiane) ,ale pracuje na chali obok . W tamten piatek postanowilem sie z Nia umowic po pracy w niedziele(spacer kawa ,cherbata) ona usmiechnieta i zadowolona powiedziala mi ze musi sie zastanowic ale wyszla z pracy zadowolona i usmiechnieta myslalem ze wszytko jest na dobrej drodze . Nastala niedziela (akurat mielismy razem 1 zmiane :-} ) wybralem sie do ni
wybralem sie do niej zapytac czy sie zastanowila , a ona powiedziala mi ze ma inne plany i powiedziala mi ze od jakiegos czasu sie z kims spotyka ( chyba klamala) ja zawiedziony podziekowalem jej za to ze mi prawde powiedziala i zyczylem jej powodzenia . teraz jak ide przez jej chale to tylko jest czesc. Dodam ze ciagle chodzi smutna .Nie wiem o co jej sie rozchodzi i co mam w tej sytuacji zrobic ?
jutro mamy razem druga zmiane i pomyslalem ze kupie roze i pujde do niej porozmawiac o co jej chodzi dodam ze mi na niej bardzo zalezy