Ja nie mówię żeby orać w kolano, ale w buraku widzę że chyba najlepiej by było na wiosne przeleciec pole głęboszem typu michell i przedsiewem orka na 15-17cm max, i zaraz wyrabianie z przodu z wałem campbella z broną aktywną z pakerem no i siew oczywiscie. Zrobilem tak w tym roku tylko bez glebosza na wiosne. W tym roku bylo dosyc mokro jak sialem buraki wiec glebosz nawet nie bylby zasadny w tym terminie. W fasoli to w ogole jest dosyc zbędny jesli np robimy bezorkowcem na 25-30cm i siejemy poplony to w ogóle jest super. Zaczynam uważać, że orka nie jest zła, ale trzeba teraz do niej trochę inaczej podchodzić niż wcześniej.
Jak dla mnie, idealnym rozwiazaniem pod wszystkie rośliny jare jest takie rozwiązanie pożniwno/jesienne:
- po zbiorze głębosz chociaż na 40cm
- w zależności od preferencji orka albo talerzówka do 10cm albo bezorkowcem przemieszać np jakieś nawozy na ok 25cm, jeśli bezorkowiec to idealnie z siewnikiem poplonu i posiać od razu jakiś fajny poplon składający się z kilku gatunków, w przypadku orki-wiadomo analogicznie posiać później poplon
- jeżeli poplon został wysiany we wczesnym terminie, np po jęczmieniu ozimym, niszczymy go np we wrzesniu aby nam za bardzo nie pokwitło i robimy to np talerzówka z siewnikiem poplonu i siejemy drugi poplon np żyto z owsem, i to już chyba zostawiłbym do wiosny, chybaże mocno wyrośnie to wedle preferencji albo talerzówką zniszczyć przed zimą/wczesną wiosną albo mulczerem zmulczować przed zimą albo na wiosne przed siewem zaorać na te do 20cm. Idealnie mulczer przed zimą i chyba mulczer na wiosne jesli zaoralismy na jesieni.
I co się dzieje, to co wypracowalismy gleboszem zostaje spulchnione, bo korzenie tego co posialismy pięknie sobie w te szpary powchodzily, mamy przez caly okres zimowo przedwiesniowy -że tak powiem, akumulowaną wode z opadów. W przypadku takiego podejscia znacząco zmniejszamy ryzyko braku wody.