wie ktoś czy przejcie z owijarki stacjonarnej na samozaladowcza ma sens..chodzi dokładnie o to czy bele po sipmie nie uciekają jak to na stacjonarnej bywa i czy idzie ta robota szybciej a zarazem czy warto było by zmienić,,wiadomo gdyby miała bela uciekać po prasie sipma i przyjezdzac na pole turem by ja poprawiac to żaden szybki sposób,, ale czasowo gdyby szlo pięknie to na pewno lepiej na samozaladowczej,,,pytanie czy nie ma innych nie przewidzianych niespodzianek