sluzyłem w armi w stronach mazur i warmi okolice Moniek,,.tam bydlo wypasali wszyscy caly cas na dworzu nie wganiane..nawet dojenie mieli dojarki przewozne na pole...teraz juz moze zmienila sie technika..to bylo 17lat temu
mniej tez trzymaja..////Ela powiedz mi..czy na warmi nadal bydlo jest wypasane na łakach czy tylko nie liczni...jak pamietam gdy tam jezdzilem to wszyscy wypasali..nawet nocą nie wganiali do obor...dlaczego od szczesliwych krowek