Zapędzasz się we własne ubzduranie, mnie tam mało interesuje gdzie jest coś wyprodukowane, ma spełniać moje wymagania przede wszystkim. A polskich maszyn, także nowych, mam u siebie więcej niż niejeden napominający na lewo i prawo o patriotyzmie gospodarczym.
Ile przepracowałeś na starych Ursusach? Nie licz tego MFa z naklejką Ursusa. Ile różnych modeli serwisowałeś? Ursusy były niedopracowane, na wymogi dzisiejszych maszyn są zwyczajnie niewystarczające, chcesz z tym walczyć to próbuj, ale to z narzędziami w ręku a nie klawiaturą pod palcami, bo tu trzeba fabrykę poprawiać. I nie, nie mają więcej siły tylko czasem lepszy uciąg jeśli porównywać ciągniki do +/- 100KM, ze względu na masę, ale przy wyższych mocach to Ursusy i Zetory prędzej chłodnicę roztopią niż dorównają nowym w efektywności. Co do tego twego osławionego Landini, patrząc już na samo zdjęcie to widać, że to typowy sadownik, którego chcesz porównywać do zwykłego ciągnika rolniczego. Różnica 16KM, ale pojemność silnika 2812 ma o 0,5l większą a masę z obciążnikami ponad tonę więcej, to czego Ty chcesz?
Co do rewersu - po jakim polu jeździsz w normalnej pracy 30km/h czy to do przodu czy do tyłu? I od kiedy do maszyny podjeżdża się z taką prędkością? Wymyślasz i udziwniasz żeby coś udowodnić. Jak mi sie rewers EH zepsuje, to się go naprawi, czy to przez serwis, czy przez prywatny zakład, za ten czas co dobrze skalibrowany rewers będzie zmieniał mi kierunek jazdy precyzyjnie zmieniając przełożenie i sterując sprzęgłem, to w mechanicznym sprzęgle kilka razy zmieniałbym tarcze sprzęgłowe i trafiłyby się pewnie ze 2 remonty kapitalne sprzęgła, plus grzebanie w skrzyni z przesuwkami biegu wstecznego i do przodu. Zamiast siedzieć na warsztacie i rozpoławiać ciągnik, robię robote za 3 ludzi na starych sprzętach, bez zgrzytów i szarpnięć. Pytania czy ciężko jest nacisnąć sprzęgło zamiat użyć rewersu nawet nie skomentuję, bo ręce opadają