Skocz do zawartości

karol19920

Members
  • Postów

    1015
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez karol19920

  1. A cholera wie, u mnie jeszcze nie odbierali. Zgodnie z przepisami tak, po co to co roku, nawet Pan Bóg nie wie.
  2. U mnie jeszcze w gminie chcieli umowę z agencją. Teraz jak zgłaszałem to co mi zostało to mi powiedziano że to co było na KPO to tego nie zgłaszać i tyle.
  3. Zależy, jak ktoś ściągnął i dostał dotacje z KPO to musiał złożyć do gminy informacje o ilości eternitu do odbioru której wpłynięcie gmina nam musiała potwierdzić, a my to dołączyliśmy do wniosku. Ta informacja zastępuje to coroczne zgłoszenie bo i tak to muszą odebrać. Taką odpowiedź uzyskałem u siebie w gminie.
  4. Bez przesady że części nie pasują, zdarzają się buble ale to do wszystkich maszyn. Jakościowo wiadomo że to nie jest pierwszy montaż ale nie jest najgorzej. Części na razie zapowiada się że będą klepać dalej, sporo jeździ jeszcze ładnych egzemplarzy a jak ktoś ma 30- 40 ha do skoszenia to opitoli to polskim aż nadto.
  5. Czyli tak miałeś w planie zagospodarowania przestrzennego już zarysowaną działkę pod zabudowę, bo z tego co u nas w gminie mi powiedzieli jak pytałem to plan ogólny robiony jest w oparciu o plan zagospodarowania przestrzennego
  6. Małopolskie koło Miechowa.
  7. Zależy jak była maszyna dbadna. Ja drugiego bizona kupiłem 3 lata temu, ale dałem za niego 50000 tys. Oprócz łożysk o których pisałem i wymiany trybu jedynki w skrzyni nic nie robiłem. Podzespoły są w stanie bardzo dobrym, nie pognite i nie pokrzywione. Wiadomo maszyna ma swoje lata ale przy takim nie zdezelowanym kombajnie naprawy mają jak najbardziej sens. Kwestia jak kto jeździł i jak przechowywał po sezonie
  8. Ja kupowałem na miejscu u siebie u gościa który siedział w kombajnach ziemniaczanych z zachodniej granicy i sprzedawał wtedy jakieś angielskie pasy bo ponoć najlepsze i nie ciągnęły się. Tanie to one nie były ale zdawały egzamin i nie widać po nich większego upływu czasu.
  9. Zależy co robione jest. Ja w swoim wywaliłem wszystkie ważniejsze łożyska tj( młocarnia, odrzutnik, wytrząsacze, podajnik zbożowy kłosowy, podajnik pochyły i w ślimaku hedera ) i wcale nie przekroczyłem wartości bizona.
  10. A jest w gminie plan zagospodarowania przestrzennego?
  11. Żaden problem z tymi łopatkami. Ponaspawywac brakujące fragmenty, tylko dobrze by było żeby były jednakowej wagi żeby zmniejszyć ryzyko bicia i tyle. Miałem podobny problem i tak zrobiłem i jest git.
  12. Rodzinne to może było kiedyś. Dla mnie taka skala to już nie jest gospodarstwo rodzinne, to firma. Mówię to bez jakiejś złośliwości ale są granice do jakich możemy mówić o gospodarstwie rodzinnym.
  13. @Mateusz1q tak tylko wiadomo że chlewnie mające 1000 macior to nie gospodarstwo rodzinne, to fabryka świń.
  14. małopolska 4zeta na chwile obecną, maciora 2,4
  15. I problemów z kaszlem nie ma przy takim odchowie.
  16. Dokładnie tak jak kolega wyżej pisze, pobawić się samemu bo innej możliwość nie ma. Przerabiałem u siebie w grimme taki temat
  17. Jak sytuacja? Jak najbardziej ok
  18. @micgal39533 to samo co wyżej napisałem, najpierw rozejrzyj się u siebie czy wszystko jest ok a dopiero potem rób wykłady innym
  19. Nie ze mną te numery, ja na nikogo nie donosilem i donosił nie będę. Ty najpierw to rozejrzyj się u siebie czy wszystko masz "lege artis". Pamiętaj na cwaniaka zawsze znajdzie się większy cwaniak.
  20. @micgal39533 a mnie nie obchodzi co sąsiad robi za płotem i Ciebie też nie powinno. Żyłoby nam się lepiej jakbyśmy mieli takie podejście.
  21. Ciele na prawy bok płożyć i w najwyższym punkcie przebić igła( dobrze jak będzie o grubej średnicy, szybciej zejdą gazy)
  22. Pod warunkiem że nie ma mpzp w gminie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v