Ja kupowałem na miejscu u siebie u gościa który siedział w kombajnach ziemniaczanych z zachodniej granicy i sprzedawał wtedy jakieś angielskie pasy bo ponoć najlepsze i nie ciągnęły się. Tanie to one nie były ale zdawały egzamin i nie widać po nich większego upływu czasu.
Zależy co robione jest. Ja w swoim wywaliłem wszystkie ważniejsze łożyska tj( młocarnia, odrzutnik, wytrząsacze, podajnik zbożowy kłosowy, podajnik pochyły i w ślimaku hedera ) i wcale nie przekroczyłem wartości bizona.
Żaden problem z tymi łopatkami. Ponaspawywac brakujące fragmenty, tylko dobrze by było żeby były jednakowej wagi żeby zmniejszyć ryzyko bicia i tyle. Miałem podobny problem i tak zrobiłem i jest git.
Rodzinne to może było kiedyś. Dla mnie taka skala to już nie jest gospodarstwo rodzinne, to firma. Mówię to bez jakiejś złośliwości ale są granice do jakich możemy mówić o gospodarstwie rodzinnym.
Nie ze mną te numery, ja na nikogo nie donosilem i donosił nie będę. Ty najpierw to rozejrzyj się u siebie czy wszystko masz "lege artis". Pamiętaj na cwaniaka zawsze znajdzie się większy cwaniak.
Każdy ogrzewa tym na co go stać i co będzie dla niego korzystniejsze, wygodniejsze. Ale już słuchać tego nie można jak to "strasznie dym mi szkodzi i uszkadza moje delikatne strunki głosowe". Niech idą Ci co są tacy delikatni i powiedzą tym u których faktycznie się nie przelewa i nie ma za co wymienić pieca, a są tacy którzy naprawdę pracują uczciwie ale wiedzie im się gorzej i tyle. No ale co tam to kogo obchodzi...
A co jeśli będzie numer NIP podany na fakturze dla rr? Na Orlenie i w jednej z centrali nasiennych do tej pory jak brałem fV NIP miał być podany, mało tego mam wpisane gospodarstwo Rolne na fakturze, tłumaczenia że nie jestem na vacie nic nie dawały i usłyszałem że tak ma być. Pozostałe stacje czy inne firmy z śor czy nawozami normalnie pisały bez Nipu i bez gospodarstwa rolnego, normalną imienną fakturę
Ja jestem na rr i moim zdaniem prędzej czy później i tak trzeba będzie mieć konto czy jak to tam zwał w tym ksef i się tam logować. Kupuję sporo nawozów i śor na termin płatności, więc faktura musi być, tak samo nawet do jakichś rozliczeń z ARiMR. Nie mówię już nawet o tym jak będę chciał kupić nowy ciągnik czy maszynę.