Mikroklimat Sudetów jest dość specyficzny, 5 km dalej ludzie robią w polu i się kurzy a u mnie śnieg kończy topnieć…słonecznik to śliski temat, nie mam suszarni, przystawki do kombajnu, zanim dojrzejecie wrześniu to go zjedzą te leśne bydlaki. Tak jak pisałem wcześniej to są jakieś dziwne pola bo na innych o tej samej klasie, nawet sąsiednich normalnie się rodzi a na tych za cholerę nic nie chce.