Wczoraj gdzieś coś oglądałem, że wielki, żółty brat zamierza kontolować pogodę w celu wsparcia rolnictwa na (i tutaj uwaga) 2/3 powierzchni kraju. Czyli obszar ok 20x większy od Polski. Pakiemu sie to nie podoba i grozi atomową szablą. Do tego na Mekkongu planują praktycznie zatrzymać całą wodę dla siebie. To z kolei nie podoba się innemu Pakiemu, ale ten ma tylko zwykłą szable(bez opcji grzyba atomowego) i musi przyjmować informacje o postępujących pracach budowlanych, ze spuszczoną głową. Także za 10 lat będziemy swinie sprowadzać z Chin, albo będziemy im ryż wysyłać w ramach pomocy po kolejnej suszy/powodzi/etc