Ze śruta 32, daje ją z ręki dwa razy dziennie. Robiłem juz tak ze na początek słoma kiszonka i kukurydza lecz po wymieszaniu sloma byla rozdrobniona ze bym nie wiedzial czy to słoma czy struta. Salom miesza sie bardzo dobrze bo zaleje ja woda wyjmę przeciw nożne i po chwili jest na dole po czym dwie minuty w zupełności wystarcza. Słoma jest z przeżyta i naprawdę sucha że się kruszyła podczas belowania i jest krótka. Nie uznaje siebie za speca od zywienia krow i nie myslcie ze sie wymadrzam na ten temat ja pisze tylko o swoich doswiadczeniach (przeżyciach) z "moim stadem" i mysle sobie jak beznadziejnym jestem hodowca Maiłem okazje w lato skorzystac z doradcy zywieniowego, doradził mi wyslodki. Podchodziłem do tego dwa razy do dziś mam jeszcze 800kg . Zacząłem dawać po kilogramie na sztuke, po kilk dniach krowy podatne na zapalenie mialy zapalenie. Probowalem jeszcze raz i gdy juz wyleczylem prawie wszystkie zachorowwlo jeszcze więcej. Następnym razem pobrał próbki przywiózł wyniki i mówi ze super kukurydza ... i ze trzeba wiecej rzepakowej ja mu na to ze mocznik 350 to on ale tak z pol kg i będzie dobrze. Mam teraz uraz do przypadkowych żywieniowców, w tygodniu ma przyjechać następny z firmy od witamin ale tez się boje co wymyśli bo znów mleko spadnie...