Cos w tym jest. Zboza sa w takim stanie ze lepiej nie mowic. Jak rosnie to suszy, a w drugiej polowie roku leje ze zebrac nie mozna. Dla hodowcow bydla tez nie na reke. Pierwsze pokosy sa duzo bardziej wartosciowe niz kolejne ale ile tego bylo. Jak zacznie padac to znow laki trzeba bedzie zostawiac, a na gorkach bloto zbierac. Kukurydze zostana niepokoszone do wiosny.
Dalej sie trzymam scenariusza ze 250mm w czesci kraju hodowli bydla mlecznego to realny scenariusz. Argumentuje to tym:
1. W tym roku susza wyrzadzila najwieksze szkody bo przyszla bardzo wczesnie, na zachodzi zapowiadaja 100-150mm w ciagu 2 tygodni to wystarczajaca ilosc by uniemozliwic zniwa. Na podlasiu 250mm to az za nadtto, nawet piachy nie sa w stanie odporowadzic takiej ilosci, trawa, lucerna jak i inne rosliny zgnija. Zrodlo(smieszne) http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-07-12/zalane-drogi-i-zabudowania-w-dobe-spadla-miesieczna-norma-deszczu-a-to-jeszcze-nie-koniec-ulew/
2 powod. W prognozach sezonowych zapowiadali suche lato 2018, tak samo jak w 2015 chlodne i mokre. Jak wiemy zawsze sie nie sprawdza i jest dokladnie inaczej. Sprawdzcie archiwa z poprzednich prognoz sezonowych i porownajcie do tego co bylo.