Może i nie ma różnicy ale odkąd biorę krokodylem to nic sie nie psuje, ale może to też być to że ja teraz tylko pryzmami sie zajmuje czyli odkrywanie i przywożenie.
Worków nie potrzeba bo jest przykryta cała ziemią A na zmyte boki z ziemi przy odkrywaniu przerzucam do przodu, żeby nie podwiewało bo z początku nie przerzucałem i lubiało sie zagrzać trochę
No masz rację, łyżka strasznie porusza pryzmę w głąb i przy moim poborze mogło by nie być tak pięknie jak jest teraz
Ja pomimo większej pracy przy okrywaniu i odkrywaniu od ziemi na pryzmach nie odejdę, bo jak przykryte dobrze to i kiszonka dobrze leży.
Aby tylko teraz apetyt miała i będzie git
Zbytnio nie pamiętam, ale jakiś hf raczej
No kawał sztuki jest, aby teraz apetyt dopisywał jej.
No trochę młodzieży stoi już, krów jest 19 w tym 5 zasuszonych i jedna do odjazdu będzie
Lubię jak jest ładnie wybierane bez zbednego bałaganu, z ziemi mogły by być lepiej zebrane ale warunki były nie zbyt korzystne przy sypaniu pryzmy i ciężko jest zebrać.
Metalową sie odcina a plastikową na łychę dalej. Łyżką tez kroiłem to nawet ladnie szło tylko ściana nie byla idealnie pionowa, ale to trochę za mały pobór mam żeby tak robić. ☺
To mi też ponad 7kg/szt wychodzi jak u cb
Ładowarkę po coś mam więc nie duży problem a co do zabudowy to mogę ale nie muszę . Sąsiad tez ma takie tylko że na kontowniku i ma nie zabudowane i już ok 10 lat śmigają bez problemu